Pierwsza Polska Przychodnia Internetowa
Bogusława, Gracjana Wtorek 18. Grudnia 2018r
Leki związane z chorobą
linki sponsorowane, reklamy
Przesłanie do Czytelnika
Bezsenność jest doświadczeniem, z którym stykają się, wcześniej lub później, prawie wszyscy ludzie.Dlaczego właściwie musimy spać? Jak funkcjonuje nasz sen? Czym jest marzenie senne? Jakie mogą być przyczyny zaburzeń snu i jak je rozpoznać? Co możemy sami uczynić, aby lepiej spać, a kiedy pomoc lekarza jest niezbędna? Na te, i szereg jeszcze innych pytań, stara się odpowiedzieć prezentowana książka, której autor w swej codziennej praktyce leczy pacjentów z różnymi postaciami bezsenności.
Przedmowa
O bezsenności pisze się ostatnio wiele opracowań. Jedne z nich to typowe „koszałki opałki” rodem z wysoko-nakładowych i nisko-ambitnych pism do czytania w poczekalniach, w których sensacyjne doniesienia przeplatają się wyrwanymi z kontekstu informacjami medycznymi. Inne, to typowe przyciężkie i niestrawne dzieła, których przebrnąć nie potrafi nawet ambitny czytelnik - laik. Nagromadzenie naukowych faktów, przyczynków i dywagacji przypomina niekiedy genialne pastisze Stanisława Lema, z jego bohaterem Ionem Tichym.
Na bezsenność cierpi dziś wiele osób.
Temat jest nośny i nic dziwnego, że „załapało” się na niego wielu piszących. Media zorientowane na popularność, też go eksplorują w codziennych relacjach w mniej lub bardziej sensacyjnej treści. Pacjenci powtarzają mi, że nieomal „wystarczy otworzyć lodówkę aby usłyszeć lub ujrzeć gadającą głowę specjalisty od bezsenności”. Stale jednak jest niedosyt rzetelnej, rzeczowej i przystępnej informacji na ten temat.

Mam nadzieję, że w prezentowanym poradniku udało mi się opłynąć zarówno Scyllę plotek o śnie jak i Charybdę niestrawnego sjentyzmu.
Wstęp
Bywają takie dni, kiedy serca nasze są pełne niepokoju i niepewności, kiedy to walczą w nich obawy i nadzieje. Następująca po dniach takich noc zazwyczaj jest bezsenna. Poeta o nich pisze:

Kiedy jestem przy tobie, nie usnę – z miłości,
i bez ciebie spać także nie mogę – z żałości.
Dzięki Bogu mijają jednak wszystkie noce;
ale patrz, jak bardzo różne są te bezsenności.


Nie o takiej szczęśliwej bezsenności ma być jednak ta książka.
Bywają bowiem również dnie,
które przepełnione są pośpiechem, niepewnością, zwątpieniem i lękiem. Po nich następuje noc nie przynosząca ukojenia, a tylko kłębowisko myśli, beznadziejne przekładanie się z boku na bok i męczarnie bezsenności.

Bywają również noce kiedy po stosunkowo szybkim zaśnięciu, już po kilku godzinach zaczyna budzić się w nas niepokój. Sen się urywa, godziny upływają na walce z myślami i bezskutecznych próbach zaśnięcia. Kiedy wreszcie to następuje, sen jest przerywany kolejnymi wybudzeniami, a rano wstajemy z ciężką głową. Ta bezsenność charakteryzuje się niemożnością utrzymania snu. Daje ona w ciągu dnia poczucie rozbicia i w efekcie słaniamy się na nogach.
Bywają również takie noce,
kiedy zasypiamy szybko, śpimy mocno, lecz niestety budzimy się zbyt wcześnie rano, bez potrzeby, z poczuciem bezsensownie przerwanego snu. Budzą nas zazwyczaj przykre myśli, nieprzyjemne przeczucia, a niekiedy nawet katastroficzne skojarzenia.

A tak opisuje swoje kłopoty ze snem sześćdziesięcioletni, zdrowy psychicznie emeryt:

Kiedy mam tylko jakiś, najmniejszy nawet kłopot, od razu miewam trudności w spokojnym przespaniu całej nocy. Kłopot nie musi być nawet wielki; ot zwykła sprawa w urzędzie, badanie lekarskie lub nawet większy zakup. Wszystkie takie emocje płoszą mój sen i chyba destabilizują moją równowagę psychiczną. W zasadzie zasypiam szybko zmęczony krzątaniną dnia. Śpię dość głęboko. Niestety zbyt krótko. Budzę się już o 4 – 5 nad ranem, a w umyśle moim włącza się od razu owa sprawa, którą mam do załatwienia. Mimo, że wyraźnie widzę bezsens poświęcania kilku jeszcze godzin snu na zajmowanie się błahym problemem, to jednak usnąć nie mogę. Za wcześnie jest aby wstawać. Nie chce zresztą budzić domowników. Gdyby się tak stało, zaraz następowałyby pytania o powody bezsenności, martwienie się o moje zdrowie itp. Zachowuję się więc cicho lecz wiercę się i kręcę w łóżku coraz bardziej. Rozzłoszczony nie mam ochoty na czytanie. Wreszcie rozdrażniony wstaję, jem wczesne śniadanie i udaję się na spacer, który mnie najlepiej uspakaja. Niestety, wiele zależy od pogody, jeśli jest zła muszę cicho krzątać się po domu.

Po kilku dniach, kiedy załatwię kłopotliwą urzędową sprawę, dobry sen wraca samorzutnie i znów przez jakiś czas śpię normalnie. Doprawdy nie wiem, jak to by było gdybym miał teraz jakiś poważny kłopot?

Opisane wcześniej różnorodne formy zaburzeń snu mogą mieć charakter przejściowych i być wynikiem okresowego stresu, we władaniu którego się znaleźliśmy. Mogą jednak być dolegliwością przewlekłą, kilkumiesięczną i wtedy stają się poważnym problemem dla naszego zdrowia psychicznego.
Generalnie można przyjąć,
że każdemu z nas przynajmniej raz lub kilka razy w życiu zdarzyło się źle spać. Na szczęście u około 80% ludzi zaburzenia snu są zjawiskiem przemijającym. Jednak 20% populacji cierpi na przewlekłe zaburzenia snu, co ma niekorzystny wpływ na ich samopoczucie i sprawność w ciągu dnia. Znaczy procent pacjentów cierpiących na bezsenność skarży się nie tylko na kłopoty ze snem, ale ma również trudności w relacjach z ludźmi. Mogą być to kłopoty małżeńskie bądź z partnerami. Niekiedy są to trudności w sferze seksualnej lub skłonność do prowokowania sytuacji konfliktowych w miejscu pracy. Powstają one zazwyczaj z powodu nadmiernej irytacji, braku cierpliwości lub niepokoju. Nierzadko są to lęki, które zatruwają komfort życia, nadmierne martwienie się, a nawet epizody depresyjne. Niektóre osoby, po dłuższym okresie bezsenności, reagują objawami fizycznymi, takimi jak: bóle napięciowe krzyża, dolegliwości gastryczne lub trudności w oddychaniu. Liczbę osób, u której dolegliwości somatyczne wystąpiły w trakcie bezsenności ocenia się na około 20%. Nie wszyscy jednak pacjenci wiążą problem bezsenności z ich nieprawidłowymi reakcjami emocjonalnymi. Większość jest zdania, że „wszystko byłoby dobrze, gdyby tylko mogli się porządnie wyspać”.
Niewątpliwie bezsenność,
zwłaszcza przewlekła, ma swój aspekt jako zaburzenie fizjologii ośrodkowego układu nerwowego jak i aspekt psychologiczny. Pierwszy z nich rejestrować można i oceniać w laboratorium snu. Drugi w czasie badania psychologicznego i psychoterapii. Obie metody uzupełniają się. Znajomość patofizjologii i psychopatologii bezsenności pozwala ją zwalczyć i daje szanse prawidłowej terapii. To jest niewątpliwie zadanie dla lekarzy i psychologów. Pacjentowi potrzebna jest jednak również wiedza dla zrozumienia tych splątanych i zawiłych zależności.
Poradnik ten ma na celu odpowiedzieć na intrygujące wszystkich pytania związane ze snem. Dlaczego właściwie musimy spać? Jak funkcjonuje sen? Jakie są przyczyny zaburzeń snu i co czynić, aby dobrze spać? Gdzie szukać porady, jeśli bezsenność zaczyna być poważnym dla nas problemem?
Rubajat Dżalaludina Rumiego w tłumaczeniu Władysława Dulęby.
.
ZRÓDŁO: BEZSENNOŚĆ–autor dr med. Janusz Krzyżowski

TREŚCI prezentowane w witrynie mają charakter edukacyjny i dotyczą problemów: bezsenności, depresji, lęków, patologii seksualizmu, psychiatrii transkulturowej autor dr n. med. Janusz Krzyżowski – psychiatra
KONTAKT: Gabinet prywatny tel. 22 833 18 68
Przyjmuje psychiatra: dr nauk med. Włodzimierz Szyszkowski
linki sponsorowane, reklamy
Przychodnia.pl, jest nazwą zastrzeżoną (C) 1999. Informacje zawarte na naszych stronach WWW mają charakter dydaktyczno - poglądowy i nie mogą stanowić podstawy do zaniechania kontaktu z lekarzami w celu badania, leczenia czy konsultacji. Jakkolwiek zespół redakcyjny dokłada wszelkich starań, aby informacje tu zawarte były rzetelne i pochodziły z wiarygodnych źródeł, nie ponosi żadnej odpowiedzialności za ich stosowanie w praktyce.