Pierwsza Polska Przychodnia Internetowa
Bogny, Florentyny Czwartek 20. Czerwca 2019r
linki sponsorowane, reklamy
Najczęściej zadawane pytania
Do lekarza
A B C D E F G h I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z
Proszę wpisać w okienku szukane słowo lub jego fragment
linki sponsorowane, reklamy
Guz jądra
Witam!!! Od około roku, oprócz 2 jąder, mam w mosznie coś jeszcze. Przy lewym jądrze pojawiła się jakaś narośl wielkości ziarna fasoli. Nie odczuwam żadnego bólu. Dotykając tego czegoś i lewego jądra, nie czuje dotyku, tak jak bym stracił zdolność czucia. Prosiłbym o jakąś poradę.


Prawdopodobnie sprawa jest niegroźna – tego typu zmiany to najczęściej drobne torbielki wywodzące się z najądrza. Jednak nie należy też zapominać o raku jądra - u ludzi w Twoim wieku, jest to najczęściej występujący nowotwór złośliwy. Dlatego sprawy nie wolno zbagatelizować - radziłbym wykonać sobie badanie USG jąder. Skierowanie dostaniesz od swojego lekarza rodzinnego, lub urologa (jednak aby iść do urologa, trzeba wcześniej też mieć skierowanie). Jeśli Cię stać na wydanie ok. 60 zł, to możesz wykonać sobie takie badanie w prywatnym gabinecie (ważne jednak, aby był to wiarygodny gabinet, z dobrym nowoczesnym aparatem, który posiada funkcję Power-Doppler). Wynik badania USG Twoich jąder powinien ocenić lekarz urolog lub onkolog – wtedy zapadną decyzję co do dalszego postępowania.



Podczas kąpieli w ostatnich dniach namacałem sobie mały guz w obrębie lewego jądra w mosznie .Guz wielkości małego paciorka (2-3mm) tuż w odległości
parę milimetrów od jądra w nasieniowodzie. Nie mam z tego powodu żadnych dolegliwości bólowych, czy powiększonego jądra. Nie wiem, czy może to być coś groźnego. Jestem po przebytej prawie 10 lat temu chorobie nowotworowej (Sa femoris dex. post excisionem. St. post radio - ther. 07.01. - 26.02.93r. w Centrum Onkologii w Gliwicach). Do tej pory jeżdżę na kontrole w odstępach rocznych. Teraz mam wyznaczony termin kontroli na 11.11.2002
Nie wiem, czy mogę z tym czekać do tego terminu. Wstydzę się i nie wiem gdzie trzeba się z tym udać do lekarza, czy poczekać do czasu w/w kontroli w Gliwicach. Proszę o poradę.


Przy zmianie o tej wielkości chyba nie ma się czym martwić. Powód do niepokoju powinno stanowić jedynie powiększanie się guzka. Dla pewności może pan sobie wykonać USG jąder i oznaczyć poziom markerów nowotworowych charakterystycznych dla guzów jądra – beta-HCG i alfa-fetoproteiny (AFP).
lek. med. Tomasz Sarosiek



Mam niewielki guz na prawym jądrze, bezbolesny; nie wyczuwałem go wcześniej. Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie, ale od roku kobieta z którą mam dziecko nie używa środków atykoncepcyjnych i nie zachodzi w ciąże. Podstawowe badania krwi są w normie; podwyższone MCH - 33,3 ; literatura niemal wcale nie podaje opisów tego typu dolegliwości, a chciałbym się dowiedzieć więcej na temat ten temat oraz na temat raka jądra.


Powinien się Pan pilnie zgłosić do lekarza urologa, lub jeśli ma pan możliwość „załatwienia” sobie USG jąder – najpierw wykonać to badanie, a potem z wynikiem, zgłosić się do urologa. Nie chcę straszyć, ale zmiana w jądrze, którą Pan opisał może być nowotworem złośliwym. Pozostałe informacje, które Pan podaje w swoim pytaniu nie mają większego związku z Pana obawami odnośnie nowowotworu jądra. MCH oznacza średnią zawartość hemoglobiny w krwince czerwonej. Natomiast przyczyny nie zachodzenia w ciążę przez pana partnerkę mogą być różnorodne, ale na pewno nie należy do nich guz jednego z jąder. Najważniejsza informacja odnośnie raka jądra jest taka, że nowotwór ten jest w prawie 100% uleczalny, pod warunkiem jednak, że pacjent zgłosi się do lekarza w I stopniu zaawansowania, zanim pójdą przerzuty do węzłów chłonnych i narządów wewnętrznych.



Jetem po ok. pół roku od operacji usunięcia jądra (za późno wykryty skręt jądra - lekarz, który mnie leczył twierdził, że to zapalenie jądra i przepisał mi antybiotyk) było to w roku 1999. Zgłosiłem się do urologa ponownie, ponieważ byłem nadwrażliwy na tym punkcie. Wyczułem pewne zmiany w mosznie. Urolog nie stwierdził nic złego, badania USG i krwi nie wykazały nic. Od tego momentu nie chodziłem do żadnego lekarza. Możliwe, że wtedy zaczęła mi schodzić przepuklina do moszny (wykryta jakieś 5 lat temu, nie operowana ze względu na małą szkodliwość). Aktualnie obawiam się, że zeszła ona do moszny. Może to być też rak jądra. Czuję, że coś jest nie tak, bo czasem lekko pobolewa. W miejscu gdzie przebiega nasieniowód zauważyłem lekki guzek, który jest jakby "na sznurku przyczepiony" gdzieś, lata sobie swobodnie. Czasem czuję lekkie kłucie w boku. Najgorsze jest to, że jedno jądro już straciłem. Jest do dyskomfort, z którym można się oswoić, ale po stracie drugiego jądra będę się czuł psychicznie bardzo źle. O ile można to naprawić wstawiając protezę o tyle nie można zaradzić w takim przypadku bezpłodności.


Powinien Pan jeszcze raz zgłosić się do urologa, lub - jeśli jest to ewidentnie przepuklina – do chirurga ogólnego. Właściwą diagnozę (przepuklinia czy inna choroba) można podatwić na podstawie zwykłego badania lekarskiego, pomocniczo można wykonać USG moszny. Jeśli okaże się, że jedynym problemem jest przepuklina pachwinowa schodząca do moszny, to trzeba ją koniecznie zoperować. Taka opreracja zazwyczaj nie grozi utratą drugiego jądra – dla pewności może pan jednak zdeponować swoje nasienie w banku spermy. Taki bank działa na przykład w Klinice nOvum w Warszawie (W-wa ul. Puszczyka 14, tel 644 71 72, 644 72 73). „Zamrożenie” plemników umożliwi Panu posiadanie dzieci nawet w sytuacji, gdyby trzeba było usunąć drugie jądro (np. z powodu skręcenia jądra lub nowotworu). Jedyną wadą takiego rozwiązania są koszty (ok. 500 zł rocznie za przechowywanie nasienia w ciekłym azocie). Natomiast czynność hormonalną jąder da się z powodzeniem zastąpić domięśniowym podawaniem testosteronu (1 zastrzyk w miesiącu). Jeśli chodzi o efekty kosmetyczne – to sam Pan wspomniał o protezach, które są nie od odróżnienia od prawdziwych jąder. Tak więc właściwie nie ma się pan czym martwić – nawet przy najczarniejszym scenariuszu (utrata drugiego jądra) wciąż może Pan być pełnowartościowym mężczyzną.
Z poważaniem,
lek. med. Tomasz Sarosiek



Na lewym jądrze palpacyjnie wyczułem guzek ok.1cm, twardy przy zdecydowanym nacisku pojawiał się ból. Teraz jakby pękł i w tym miejscu jest zgrubienie. Jak je nacisnę pojawia się krótkotrwały ból promieniujący do lewej pachwiny. Jądro nie jest powiększone. Jak tego nie naciskam nie odczuwam żadnego bólu. Ogólnie czuję się dobrze. Czy to cos poważnego?


Z Pana opisu wynika, że najprawdopodobniej jest to tylko torbielka w obrębie najądrza lub powrózka nasiennego. Trudno jednak stawiać diagnozę przez internet. Dlatego uważam, że dla pewności powinien Pan wykonać sobie USG jąder lub zgłosić się na badanie do lekarza urologa (a najlepiej zrobić jedno i drugie).



Mój brat stwierdził 2 tygodnie temu ze ma powiększone lewe jądro - nie boli go. Dopiero kilka dni temu powiedział nam o tym. Ma 22 lata. Poszliśmy do lekarza urologa, który pokierował nas na usg- które z kolei robiliśmy w szpitalu. Tam wykluczono wodniaka i stwierdzono że nie ma żadnej narośli - całe jądro jest powiększone. Badanie krwi wykazało podwyższone markery. Lekarze chcą usunąć mu jądro. Co to jest? Czy to najgorsze? Brat jeździ na rowerze i nie raz przyjechał poobijany, stwierdził też że kilka razy uderzył się w jądra, ale niezbyt boleśnie. Od kiedy takie jądro mogło się powiększać? co to może być? Czy nie jest za późno?.


Szanowny Panie!
Niestety nie mam wystarczającej ilości danych, żeby wypowiedzieć się jednoznacznie co do powagi sytuacji. Propozycje postępowania, które podali lekarze urolodzy, świadczą, że istnieje podejrzenie nowotworu jądra. W takiej sytuacji stosuje się zabieg chirurgiczny, polegający na usunięciu jądra z powrózkiem nasiennym. Jest to jednocześnie zabieg diagnostyczny i leczniczy. Usunięte jądro poddaje się badaniu mikroskopowemu, na podstawie którego ustala się rozpoznanie. Badanie mikroskopowe ustali przede wszystkim, czy mamy do czynienia z nowotworem. Typ nowotworu ustala się w oparciu o wynik badania mikroskopowego i stężenia markerów nowotworowych we krwi. Dalsze postępowanie (chemio- lub radioterapia) zależy od typu nowotworu i stopnia zaawansowania choroby. Rokowanie jest w większości przypadków korzystne. W części przypadków w badanym jądrze nie znajduje się nowotworu, jednak nie ma innej możliwości wykluczenia guza jądra. Nie wykonuje się na przykład biopsji cienkoigłowych lub innych mniej inwazyjnych badań. D.Michalik
linki sponsorowane, reklamy
Przychodnia.pl, jest nazwą zastrzeżoną (C) 1999. Informacje zawarte na naszych stronach WWW mają charakter dydaktyczno - poglądowy i nie mogą stanowić podstawy do zaniechania kontaktu z lekarzami w celu badania, leczenia czy konsultacji. Jakkolwiek zespół redakcyjny dokłada wszelkich starań, aby informacje tu zawarte były rzetelne i pochodziły z wiarygodnych źródeł, nie ponosi żadnej odpowiedzialności za ich stosowanie w praktyce.
Udostępnij