Pierwsza Polska - Przychodnia Internetowa - Forum

Pełna wersja: Zakrzepica i zawał
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Mając 40 lat zacząłem odczuwać przy wchodzeniu na schody lekkie pieczenie w klatce piersiowej sugerujące bóle oskrzeli taki trwal pół roku poza tym czułem się dobrze pewnego dnia rano idąc do pracy poczułem nagle osłabienie i nasilający się piekący ból po pewnym czasie dolegliwości ustabilizowały się na poziomie tak że cały dzień przepracowałem, wieczorem po obfitym posiłku zasłabłem i poczułem silne pieczenie i nasilająca sie duszność, lęk i poty pogotowie po zrobieniu ekg nie widziało potrzeby hospitalizacji. Następnego dnia czułem się doskonale ale wieczorem po obfitej kolacji incydent powtórzył się po 6 tygodniowej hospitalizacji i rozpoznaniu zawału koniuszkowego rehabilitacja trwała około roku jednak pieczenie powysiłkowe trwało z różnym nasileniem 10 lat poczym nastąpił 2 zawał [ rok 80 stan wojenny ]jednak ból po wysiłkowy trwał dalej dołączyły się uciążliwe zaburzenia rytmu i tachykardia z zespołami MAZ wszczepiono kariowerter wykonano bezskuteczną ABLACJE, następnie stan stl się krytyczny wykonano baypas SKACZĄCY I OD TEGO MOMENTU ZABURZENIA RYTMU I BÓLE WYSIŁKOWE stały się łagodniejsze. Obecnie mam 80 lat i z chorobą przeżyłem 40 LAT.
Człowiek nawet sie nie spodziewa kiedy przyczepi się coś groźnego...
czyli widze że masz długi staż z tą chorobą , tylko pozazdrościć..
Nie ma co bagatelizować tej choroby, zakrzepica to bardzo powazna sprawa...
mój tata miał już dwa zawały i obydwa niespodziewanie...
dokładnie , nigdy nie wiadomo kiedy coś nas złapie , mówię o chorobach wszelakiego rodzaju. Dlatego warto korzystać z życia ile się daSmile
No tak, a choroby dopadają w najbardziej nieoczekiwanych moemntach.
to jest bardzo zła choroba w życiu
Przekierowanie