Pierwsza Polska Przychodnia Internetowa
Łucji, Otylii Czwartek 13. Grudnia 2018r
linki sponsorowane, reklamy
Czy starość wymusza szacunek?
motto:
Nie ma wątpliwości, że życie każdego człowieka jest wyjątkowym darem
A szlachetna dojrzałość starości jest jego zwieńczeniem.

W przyszłości doświadczenie starszych było bezcenne
Wiek podeszły jawi się w kolejnych etapach rozwoju człowieka często jako zadanie wyjątkowe i zazwyczaj niełatwe. Dziadkowie i babcie występowali i występują wszędzie, gdziekolwiek istnieje człowiek. Bez nich nie można sobie wyobrazić rodziny i społeczeństwa, ale ich los w zagmatwanych dziejach świata bywał różny. Zależał on od warunków życia, od przyjętych po przodkach zwyczajów, od wierzeń i praktyk religijnych danego społeczeństwa i konkretnej już rodziny. Wraz z rozwojem kultury i dobrobytu zazwyczaj polepszał się los ludzi starych. Coraz wyżej ceniono ich doświadczenie i życiową mądrość oraz coraz większym otaczano szacunkiem.

Cześć wobec rodziców i osób starszych głosi większość znanych religii
Kto czci ojca, otrzymuje odpuszczenie grzechów,
a kto szanuje matkę, jakby skarby gromadził.
Kto czci ojca, radość mieć będzie z dzieci,
a w czasie modlitwy swej będzie wysłuchany.
Kto szanuje ojca, długo żyć będzie,
a kto posłuszny jest Panu, da wytchnienie swej matce,
jak panom służy tym, co go zrodzili.
Synu, wspomagaj swego ojca w starości,
nie zasmucaj go w jego życiu.
A jeśliby nawet rozum stracił, miej wyrozumiałość,
nie pogardzaj nim, choć jesteś w pełni sił.
Miłosierdzie względem ojca nie pójdzie w zapomnienie,
w miejsce grzechów zamieszka u ciebie.
W dzień utrapień wspomni się o tobie;
jak szron w piękną pogodę, tak rozpłyną się twoje grzechy.
Księgi Mądrości Syracha.

Nie ma recepty nobilitującej starość, ale są zasady…
Nie ma ogólnej recepty na to, jak pełnić dobrze rolę babci czy dziadka, teściowej czy teścia. Podobnie jak nie ma przepisu na szczęśliwe życie w małżeństwie czy na niezawodną metodę wychowawczą. Adam Skreczko uważa, że można jedynie wskazać pewne zasady, których przestrzeganie sprzyja zadowoleniu i pozytywnym rezultatom w relacjach dziadkowi - dzieci - wnuki, relacjach, których nie można pominąć przy omawianiu wieku podeszłego:
1. Dziecko musi być wychowywane przede wszystkim przez samych rodziców. Nie zastąpi ich najlepsza niania, nie są w stanie dokonać tego również zmęczeni latami i codziennym krzątaniem się po domu, często schorowani dziadkowie. Rodzice muszą znaleźć czas dla dziecka: powinni z nim obcować na co dzień i ciągle z nim rozmawiać. Dotyczy to zarówno dzieci w wieku pytań, jak i tych dorastających, które znacznie rzadziej zwracają się do swych rodziców, co wcale nie znaczy, że nie mają pytań i problemów do rozwiązania. Jeżeli bowiem dziecko w większej mierze wychowywane jest przez dziadków niż przez rodziców, zwłaszcza poza obrębem własnego domu, to wówczas w okresie dojrzewania nie czuje się dostatecznie związane z rodzicami.
2. Pomoc dziadków w pełnieniu zadań opiekuńczo-wychowawczych winna mieć charakter życzliwego towarzyszenia rodzicom i dzieciom, winna to być pomoc raczej dorywcza, a nie stała. Ich kontakty z wnukami winny zawierać w sobie swoistą atrakcyjność i rodzić w dziecku miłość i szacunek dla babci i dziadka, a przez nich do wszystkich osób w starszym wieku. Dziadkowie zatem powinni przychodzić z pomocą wówczas, kiedy jest ona rzeczywiście potrzebna, a nie narzucać się w takich sytuacjach, które młodzi ludzie mogą rozwiązać sami.
3. Młode pokolenia winny mieć wobec dziadków identyczną postawę życzliwego towarzyszenia, a szczególnie w ostatnim okresie ich życia, kiedy zniedołężnienie starcze i choroby ograniczą ich możliwości poruszania się i zamkną w osamotnionym mieszkaniu. Młode pokolenia winny mieć dla nich szczególny rodzaj szacunku za to, że są żywymi łącznikami z przeszłością. Zapisane stronice szanuje się tym bardziej, im są starsze. Tak też powinno być w kontaktach młodych z ludźmi starszymi. Ludzie ci są żywą historią. Właśnie dzięki dziadkom młode pokolenie ma bardziej osobisty kontakt z przeszłością, z której wyrasta.

Ideały szlachetnej relacji międzypokoleniowej wskazują poeci
Może nie zawsze spotykamy się z tak sielskim obrazem relacji międzypokoleniowej, jak w zacytowanym poniżej wierszu Lenartowicza pt. Wiecznie to samo:
Jabłonka i gruszka podpórek aż proszą,
Tak na nich i jabłek, i gruszek.
Podpórki dziewczęta z podwórza przynoszą,
Gdzie struże dziadulo staruszek.

Szczęśliwi seniorzy zdarzają się i wśród nas
Faktem jest jednak, że rozejrzawszy się wokół nas, zaobserwujemy niejedną szczęśliwą rodzinę wielopokoleniową.
Na przekór wszystkim i wszechobecnym opiniom wiele osób, zmagając się z trudami życia, wyczerpani „wyścigiem szczurów” zastanawiają się nad „nęcącą” perspektywą bycia emerytem. Oby raz wreszcie to wszystko mieć za sobą! W chwilach zmęczenia i zwątpienia być może każdy miewa momenty, że myśli podobnie. Na poparcie tej tezy zacytuję, co pisze na ten temat Jacek Filek: „Komu nie jest obojętna próba zrozumienia czegoś ze spektaklu, w jakim przyszło mu wziąć udział, ten musi pragnąć starości jako niezbędnej wieńczącej perspektywy, bez której rozumienie skazane jest na niepełność. Czekam więc niecierpliwie na to wielkie wyciszenie, na owe godziny, kiedy to ani burząca się krew młodzika, ani szamotanie się z obowiązkami zawodowej kariery, ani tumult codziennych trosk głowy rodziny nie będą zakłócały skupienia i fałszowały namysłu.”

Prolog:
Błędem byłoby oczekiwanie od idealnej starości jakiejkolwiek korzyści, nawet egzystencjalnej. Poza tym to, co tu się może odsłaniać, jest prawdopodobnie niekomunikowalne. Nikt nie może być starym za ciebie, ani ty za nikogo. Najlepiej wielkość i zarazem nicość starości, jako dopełnienia ludzkiej egzystencji wyraża poeta:
O księgo, o pieśni! Więc ma być tylko to
i więcej nic?
Więc mamy tylko wrócić do swego źródła?
A jednak to dosyć, o duszo!
O duszo, zaznaczyliśmy swe istnienie –
to dosyć.
Walt Whitman

Proponowane autorskie motto spojrzenia na starość:
Ludzie starzy pomagają nam z dystansem patrzeć na ziemskie wydarzenia. To właśnie oni, dzięki życiowym doświadczeniom, stać się mogą strażnikami pamięci zbiorowej. To właśnie ci starsi panowie kiedyś byli wyrostkami szturmującymi niemieckie umocnienia w czasie powstania warszawskiego, a ich rówieśnice, dziś starsze panie, były pełnymi poświęcenia sanitariuszkami. Mają oni dziś szczególny tytuł, aby być wyrazicielami wspólnych ideałów i wartości, które są podstawą i regułą życia społecznego. Wykluczyć ich ze społeczeństwa znaczy, w imię nowoczesności, pozbawić nas wszystkich zbiorowej pamięci, popaść w specyficzny rodzaj amnezji. W społeczeństwie nieodzowna jest przecież solidarność między różnymi pokoleniami, gdyż każdy z nas kiedyś potrzebuje innych i sam może również ich wzbogacić swymi doświadczeniami i wiedzą. Dlatego w czasie sieneńskiego karnawału, wśród licznych figur, noszone są kukły starców z upominającymi napisami:
My byliśmy jako wy. Wy będziecie jako my.

dr nauk med. Janusz Krzyżowski
Psychiatra
KONTAKT: Gabinet prywatny tel. 22 833 18 68
Przyjmuje psychiatra: dr nauk med. Włodzimierz Szyszkowski
linki sponsorowane, reklamy
Przychodnia.pl, jest nazwą zastrzeżoną (C) 1999. Informacje zawarte na naszych stronach WWW mają charakter dydaktyczno - poglądowy i nie mogą stanowić podstawy do zaniechania kontaktu z lekarzami w celu badania, leczenia czy konsultacji. Jakkolwiek zespół redakcyjny dokłada wszelkich starań, aby informacje tu zawarte były rzetelne i pochodziły z wiarygodnych źródeł, nie ponosi żadnej odpowiedzialności za ich stosowanie w praktyce.