Przychodnia.pl
Czwartek 25. Maja 2017r
Grzegorza, Urbana
linki sponsorowane, reklamy

Stany depresyjno-lękowe
Wyraźne rozgraniczenie klasyfikacyjne pomiędzy stanami lękowymi a depresją nie jest już tak oczywiste w świetle niedawno zakończonych badań nad rozpowszechnieniem tych zjawisk w populacji. Dane epidemiologiczne, pochodzące z praktyki psychiatrycznej, z psychiatrii konsultacyjnej oraz z praktyki ogólnej wykazują, że lęk i depresja współistnieją znacznie częściej, niż kiedyś rozpoznawano.
Różnicowanie pomiędzy zaburzeniami lękowymi a depresją
stawiane już w czasie pierwszego badania oparte jest na ocenie obrazu psychopatologii chorego, jego osobowości przedchorobowej, wywiadu psychiatrycznego, a także na dokładnym ustaleniu obrazu problemów osobistych i społecznych, poprzedzających wystąpienie zaburzenia. Lęk przejawia się pobudzeniem wegetatywnym u osób z osobowością typu unikającego, poddanych działaniu silnego i długotrwałego stresu. W depresji objawami dominującymi mogą być dysforia, poczucie winy, oraz rozpacz u pacjentów stających w obliczu frustracji, utraty i żałoby.
W praktyce klinicznej jednak obraz obu tych zaburzeń nie daje się tak łatwo rozdzielić:
  • większość pacjentów z depresją endogenną cierpi również z powodu lęku
  • około ¼ wszystkich pacjentów z dużą depresją zdradza lęk
  • około 1/10 pacjentów cierpiących z powodu krótkich epizodów depresyjnych ma również objawy lęku
A oto opis lęków i przygnębienia jednego z moich pacjentów:
Poranek
Zasnąłem około drugiej w nocy. Podczas snu kilkakrotnie budziły mnie koszmary, ciągle te same. Jacyś nieznani ludzie zasypywali mnie w dole z piaskiem. Za każdym razem budziłem się zlany potem. Przerywany sen trwał bardzo krótko, obudziłem się już o szóstej rano. Przebudzenie było kolejnym koszmarem. Cały zlany potem, z sercem walącym jak młot i obezwładniającym uczuciem lęku, próbowałem zasnąć chociaż na 15 minut, ale bez rezultatu. Czułem już niechęć do nadchodzącego dnia. Dominowało negatywne myślenie. Na myśl przychodziły mi tylko przykre rzeczy, które mogą mnie spotkać w nadchodzącym dniu. Po godzinie leżenia w bezruchu, lęk bardzo powoli zaczynał ustępować. Zastąpiło go poczucie beznadziejności, obezwładniające w tym samym stopniu co lęk po przebudzeniu. Starałem się wyzwolić z tego nastroju, niestety ten stan był silniejszy ode mnie. Minęła kolejna godzina negatywnych myśli. Lęk prawie ustąpił, niestety pozostało uczucie beznadziejności i smutku. Te odczucia pozbawiały mnie możliwości wykrzesania z siebie choć odrobiny optymizmu, tak potrzebnego do podjęcia trudów nadchodzącego dnia. Jak będzie wyglądał nadchodzący dzień, czy sprawdzą się moje negatywne scenariusze? Czekam w nadziei, że przeminie ten koszmarny nastrój. Zazwyczaj mijał po kilku godzinach, ale niestety powracał kolejnego ranka.
Uważa się dzisiaj, że depresja i zaburzenia lękowe
współistnieją u około jednej trzeciej pacjentów, szukających pomocy z powodu jednego z tych zaburzeń. U ponad połowy pacjentów, cierpiących z powodu lęku przebiegającego pod postacią dolegliwości kardiologicznych, występowała również depresja i lęki. W praktyce lekarzy rodzinnych, współwystępowanie depresji i zaburzeń lękowych staje się jeszcze bardziej widoczne: dane zebrane z ich praktyki wskazują, że ponad trzy czwarte pacjentów z zaburzeniami lękowymi wykazuje również niektóre z objawów depresyjnych a dość często są one nasilone w znacznym stopniu. W ramach praktyki lekarzy innych specjalności, mieszane stany lękowo-depresyjne obserwowane są również bardzo często: np. gastroenterolodzy stykają się na porządku dziennym z zespołem jelita drażliwego, w którego etiologii zwraca się uwagę na somatyzację lęku i depresji, natomiast np. w dermatologii wiele często występujących schorzeń wpływających na estetykę wyglądu, takich jak wyprysk, łuszczyca, czy trądzik różowaty, powodują pojawianie się lęku, wstydu i reakcji depresyjnej związanej z nieestetycznym wyglądem. Również lekarze pogotowia ratunkowego stykają się ze skojarzonymi stanami lękowo-depresyjnymi, często w znacznym stopniu utrudniającymi diagnostykę różnicową. Do pacjenta lękowo-depresyjnego, o którym mowa, pogotowie często jest wzywane do stanu zagrożenia życia: z wstępną diagnozą bólu zamostkowego. U kobiet znacznie częściej obserwuje się współwystępowanie różnych zaburzeń psychicznych. Nie tylko depresja występuje dwukrotnie częściej u kobiet, lecz również dwu- do czterokrotnie częściej występują: lęk, fobie i napady paniki. Mieszane zaburzenia lękowo-depresyjne typowo współistnieją z wieloma zaburzeniami psychicznymi, związanymi z cyklem miesięcznym u kobiet. Zespół napięcia przedmiesiączkowego, depresja poporodowa i depresja w okresie przekwitania są zespołami, w których nierzadko występują pobudzenie i lęk, bezradność charakterystyczna dla depresji i wiele dokuczliwych objawów somatycznych związanych z lękiem.
U pacjentów cierpiących z powodu napadów paniki często występują również objawy depresji.
Jedną z możliwości wytłumaczenia tak częstego współistnienia stanów lękowo-depresyjnych jest fakt, że przewlekły niepokój sprzyja pojawieniu się zniechęcenia, co z kolei usposabia do wystąpienia depresji reaktywnej. Innym sposobem wytłumaczenia tego zjawiska jest założenie, że zarówno lęk, jak i depresja są przejawami pewnego wspólnego, mechanizmu patologicznego. Współwystępowanie lęku i depresji może być wreszcie przypadkową koincydencją, gdyż oba te zaburzenia pojawiają się dość często w populacji. W codziennej praktyce lekarskiej depresja i lęk współwystępują w różnych konfiguracjach czasowych: objawy depresyjne mogą pojawić się w przebiegu trwającego zespołu lękowego, dużej depresji mogą towarzyszyć objawy nasilonego lęku, lub też uogólniony lęk, albo napady paniki mogą prowadzić do wystąpienia wtórnej depresji.
Badania genetyczne i wywiad rodzinny wykazują znaczące powiązania pomiędzy występowaniem lęku i depresji.
Badania bliźniąt wykazują istotne powiązanie pomiędzy występowaniem lęku i depresji, co wydaje się służyć poparciu hipotezy o wspólnej dla obu zaburzeń, większej podatności biologicznej. Opisane zjawiska mogą stanowić dodatkowy dowód wspólnego mechanizmu biochemicznego, leżącego u podstaw lęku i depresji.
Również dane polisomnograficzne mogą mieć znaczący wkład w zrozumienie istoty współistniejących zaburzeń lękowo-depresyjnym.
W przebiegu zaburzenia lękowo-depresyjnego charakterystyczne jest wczesne budzenie się. Dla depresji charakterystyczne są zaburzenia fazy REM, natomiast dołączenie się komponenty lękowej powoduje przerywany przebieg snu, z licznymi epizodami budzenia śródnocnego a później z trudnym zasypianiem, uwidacznia się to wyraźnie zwłaszcza podczas pierwszej połowy nocy.
Skojarzone stany depresyjo-lękowe są faktem, z którym często stykamy się w lekarskiej praktyce prywatnej.
Zaburzenia te występują znacznie częściej u kobiet. Często, błędnie uznawane są za niewielkiego stopnia zaburzenie, o łagodnym przebiegu i dobrym rokowaniu. Powiązanie pomiędzy lękiem a depresją nie jest jeszcze w pełni jasne, zaś dokładne zrozumienie wzajemnych powiązań skojarzonych stanów lękowo-depresyjnych wymaga dalszej obserwacji i badań.
.
ZRÓDŁO: BEZSENNOŚĆ–autor dr med. Janusz Krzyżowski

TREŚCI prezentowane w witrynie mają charakter edukacyjny i dotyczą problemów: bezsenności, depresji, lęków, patologii seksualizmu, psychiatrii transkulturowej autor dr n. med. Janusz Krzyżowski – psychiatra KONTAKT: Prywatny Gabinet Lekarski: Leczenie stanów lękowych, depresji, nerwic.Warszawa Ul. Dolna 4/15 Rejestracja tel. 022 833 18 68 .
linki sponsorowane, reklamy

65209
Twój komentarz
Dodaj nowy komentarz

67 nata 95.41.98.67
2013-08-09 22:24:50

witam ja walcze już 2 raz z depresja lekowa i nie mogę sobie z nia poradzić nie da się tego opisac ta choroba to koszmar pozdrawiam
66 Bożena 79.162.40.6
2013-03-06 19:05:43

cześć od wczoraj mam ten problem , moja córeczka zacze lła odczuwać tę chorobę .jestem zdruzgotana . mam jednak nadzieję że zdołam jej pomóc Aniu pamiętaj że dla bliskich to wielki bul ,gdy widzą cierpienie ukochanej osoby .Jestem gotowa oddoć swoje życie żeby moja córeczka wyzdrowiała .Ale pomyślałam że fajnie byłoby aby osoby tak doświadczone mogłyby nawzajem się wspierać i spotykać omawiać problemy .być razem i walczyć razem napewno jest łatwiej
65 ja 89.229.37.189
2013-02-21 22:03:57

mam identyczną sytuację. już nie mogę tego znieść
64 Anna 87.206.203.142
2013-01-14 10:31:45

Jak najbardziej wierzę. Ja właśnie przez taką osobę złożyłam wypowiedzenie z pracy.
63 Maria 87.205.189.2
2013-01-13 16:03:10

Nie wiem, czy ktoś uwierzy ale ja żyję w lęku z powodu mojej pracy a w szczególności szefowej, czy ktoś wierzy że jakaś osoba może rozsiewać wokół siebie złą energię,Mam w tygodniu wieczne biegunki z tego strachu i nie mogę się skupić przy tej osobie.
62 olivka 79.184.86.13
2012-12-03 00:18:37

Nie..to nie jest beznadzieja.. nie wierz w to ze nic niepotrafisz bo kazdy jest w czyms dobry.ja tez mialam problem po ostatniej pracy ..pitraktowano mnie jak nic nieznaczaca i niepotrafiaca nic rzecz... niewiem czy mam depresje ale kolejnej pracy niepodjelam. teraz pp poltorej roku mam sliczna coreczke i chce podjac prace dla niej.bo wiem ze dla kogos jestem najwspanialsza na swiecie.takze niezalamuj sie zycie masz jedno.. a pomysl o tym ze praca jest ci potrzebna po to chociaz by zarobic pieniazki za ktore mozesz sprawiac przyjemnosci swoim bliskim.
61 alka 79.184.86.13
2012-12-03 00:17:49

Wlasnie ja mam to samo. jefyne co pimaga mi sie trzymac to dziecko...zwiazek w trudnej sytuacji. chcialabym zeby bylo jak dawniej bo wiem ze to moja wina. dlaczego sprawy wazne sa takie trudne .. co bedzie dalej.. przecierz trzeba jakos zyc . ale dlaczego ten stan nie mija.
60 olivka 79.184.86.13
2012-12-03 00:08:56

Nie..to nie jest beznadzieja.. nie wierz w to ze nic niepotrafisz bo kazdy jest w czyms dobry.ja tez mialam problem po ostatniej pracy ..pitraktowano mnie jak nic nieznaczaca i niepotrafiaca nic rzecz... niewiem czy mam depresje ale kolejnej pracy niepodjelam. teraz pp poltorej roku mam sliczna coreczke i chce podjac prace dla niej.bo wiem ze dla kogos jestem najwspanialsza na swiecie.takze niezalamuj sie zycie masz jedno.. a pomysl o tym ze praca jest ci potrzebna po to chociaz by zarobic pieniazki za ktore mozesz sprawiac przyjemnosci swoim bliskim.
59 mag 87.101.77.97
2012-11-17 11:19:07

mam to samo choroba zniszczyła mi życie mam ogromny żal do siebie i jestem na siebie zła ale czy to moja wina? Wszystko przyszło nagle i nie daje mi spokojnie zyć.Mam dosc .To co czuje podszas napadu lęku jest nie do opisania chciałbym móc nad tym panowac ale się nie da...koszmar
58 darka 46.186.24.243
2012-11-16 21:44:36

ja mam napady nadpobudliwości. nieraz niepotrafie nawet spokojnie usiedziec, nosi mnie, nie potrafie zatrzymac wzroku na jednej rzeczy, spie po 2-3 godziny i sie wysypiam a zaraz potem mam zupelne przeciwienstwo: totalna obezwladniajaca niemoc ruchowa i spiaczka. za kazdym razem gdy te skrajnosci sie pojawiaja czuje przerazliwy lek. ogolnie boje sie caly czas. w kazdej minucie. wszystkiego. o wszystko. dostalam leki uspokajajace ale dzialaja zamiast 12h to zaledwie godzine. boli mnie serce ciagle wymiotuje. boli mnie ciale cialo od napiecia miesni. lekarz mowi, zeby poczekac az leki zaczna dzialac. mam nadzieje, ze to nastapi. chcialabym normalnie zamknac oczy i isc spac, ale boje sie nic nie widziec gdy je zamykam chcialabym sie wyciszyc, ale panikuje w ciszy, a gdy wlacze radio, tv albo komputer to przeraza mnie to, ze jakies niebezpieczenstwo moze byc zagluszone przez dzwieki. mam wrazenie, ze nie zyje na swiecie a pomiedzy nim. nie jest mi smutno. zyje w ciaglym strachu, ktorego nie moge wyjasnic i nad ktorym nie moge zapanowac. pamietam jaka kiedys bylam spokojna, zrelaksowana. mama zawsze o mnie mówila, ze wszystko splywa po mnie jak po kaczce. ciezko bylo wywolac u mnie stan emocjonalnego poruszenia. wiem, ze kiedys chorowalam na depresje, kilka lat. potem wydawalo mi sie, ze sie z tego wyleczylam. 4 lata juz nie bralam lekow. a teraz wrocila do mnie gorsza meczarnia, ktora czuje jak mnie od wewnatrz wyniszcza. chcialabym wyjac mozg ze swojej glowy i juz poprostu nie myslec, zeby moj mozg choc na chwile sie uspokoil, nie pracowal. nawet te kilka minut byloby zbawieniem. po wzieciu lekow przez godzine nie mam paniki, troche to pomaga sie naladowac.
57 marysia 46.204.52.120
2012-11-08 13:36:35

a ja mam takie pytanie czy strach przed podjęciem pracy to też depresja lękowa?Boję się,że nikt mnie nie przyjmie do pracy, bo nic nie umiem ( tak mi przynajmniej mówiono w domu, że robię wszystko,źle a ja w to uwierzyłam i nie potrafię tego myślenia zmienić) - więc nie szukam nawet pracy beznadzieja...?
56 iwona 87.206.73.165
2012-10-30 20:13:15

ha ha odwarzylam sie isc do lekarza i co? zaburrzenia lekowo-depresyjne czy to mozliwe?nie wiem jak dalej bede zyc?moze leki mi pomoga?rozpada sie moj zwiazek mam male dzieci musze dla nich zyc ..............................
55 Ala 31.174.179.226
2012-10-02 16:38:02

Witam czy moze pani mi cos poradzic nie lecze sie psychiatrycznie ale wiem ze cos mi jest nie tak w ciagu dnia nie ruszam sie sama z domu boje sie sama wychodzic a jak juz wyjde sama zaczynam sie po paru krokach zle czuc zaczynam slabnac poca mi sie dlonie i paniczny strach sama nie wiem czego sie boje?czy to moze byc depresja?wczesniej mialam obiawy ze sie z niczego zaczynalam trzesc rece mi sie trzesly a serce walilo mi jakbym biegla to juz pomalu przeszlo ale za to zostal lek przed wychodzeniem z domu samej.
54 on 46.113.120.104
2012-09-16 18:46:38

Ja brałem afobam prawie 10 lat. Wypisywała mi lekarka. To prawda, benzo to zło.
53 Kasia 46.113.183.26
2012-08-02 03:03:48

Moja druga połowa od ośmiu lat zarzywał afobam i to w ilościach które powaliły by stadnine koni,kiedy Go poznałam już się leczył m.in na stany lekowe lekiem afobam i to ta najwyzsza dawka z tego co wyczytalam lek ten mozna zazywac najdłużej 6 tygodni On bral Go już 8 lat no i oczywiscie uzaleznienie do tegoamfetamina ale wiem ze jego uzaleznieniem najwiekszym byl ten afobam.Mój Waldziu amfetamine mogl rzucic w kazdej chwili bez zadnej tesknoty czy jakims glodem narkotykowym.jedno wiem te leki narastaja latami,stres rodzina dzieci ojciec zonaitd,itp
52 DAREK 86.63.109.250
2012-03-29 09:56:05

JA SI? BOJ? ZA KA?DYM RAZEM JAK SI? BUDZ? ZE SNU CZY WSTAN? Z ??KA CZY JU? NIE BO JESTEM CHORY NA ''SM''
51 PAWEŁ 86.63.109.250
2012-03-26 21:06:34

NO TO WITAJ W KLUBIE STARY NIE JESTE? SAM JEST NAS BARDZO WIELU CHORYCH PSYCHICZNIE I DO TEGO JESZCZE ZE ''STWARDNIENIEM ROZSIANYM'' JESTE?MY WYBRA?CAMI JA TAK MWI? ?ARTOBLIWIE ----POZDRAWIAM------TRZYMAJ SI? NIE JESTE? SAM ...
50 Marola 109.107.12.202
2012-03-25 10:06:16

Witam mam pytanie jakich uzywasz lekow?
49 gabrysia 77.253.55.22
2012-02-23 12:10:39

Witam. Rozumię co przeżywasz bo sama byłam leczona na tą chorobę.Tak to jest straszne uczucie kiedy złapie Cię atak miałam wrażenie że umieram!!! Myślę że w porę dostałam się do Kliniki Psychiatrycznej i mimo że byłam pacjentką dochodzącą to jestem bardzo wdzięczna lekarzom jak i również pani z którą miałam terapię.Właśnie minęło dwa lata jak znalazłam się w szpitalu. Intensywne leczenie trwało 5 miesięcy (ale byłam osobą dochodzącą do szpitala) a póżniej brałam tylko leki jeszcze ok roku. Obecnie nic nie biorę ale też terapia nauczyła mnie jak inaczej radzić sobie z problemami. Życzę dużo zdrowia i powodzenia z walką z tą trudną chorobą... pozdrawiam
48 Kamil 86.63.125.95
2012-02-17 12:15:33

a co ma?o jest ludzi psychicznie chorych i do tego maj? jeszcze ''STWARDNIENIE ROZSIANE'' w Polsce to s? setki przypadkw i to jest prawda chory nie k?amie bo niema w tym ?adnego interesu...
47 Kamil 86.63.125.95
2012-02-17 12:10:24

jak człowiek jest chory i wie o tym to połowa sukcesu jeśli da sobie pomóc to jeszcze lepiej najgorzej jak jest chory i temu zaprzecza to nie jest w tedy dobrze ani dla tego co jest chory a napewno już dla jego rodziny co przesto chciałem powiedzieć leczcie się ludzie zanim będzie za puźno
46 iwona 188.0.32.21
2012-02-11 18:07:37

Mnie pomogła psychoterapia ale na efekty musiałam troche poczekać do momentu kiedy zaczęłam wprowadzać w życie to czego się nauczyłam mianowicie nowego sposobu życia zwanego asertywnością
45 Dorota 83.19.228.106
2012-02-11 11:17:01

U mojego syna stwierdzono zaburzenia lękowo depresyjne.Syn ma 19 lat, jest uczniem.Miałam nadzieję, że po rozpoczęciu leczenia będzie coraz lepiej , i tak było przez kilka dni po wyjściu ze szpitala. Niestety zły nastrój szybko powrócił.Syn bierze lek Oriven 75mg.Jest pod opieką psychologa i psychiatry. Jak ja mogę mu pomóc w trudnych chwilach, gdy wracają negatywne myśli? Boi się powrotu do szkoły, reakcji kolegów na swoją chorobę.Zdaję sobie sprawę,że to jest trudne ale chyba nie niemożliwe.Proszę o radę osoby, które poradziły sobie z chorobą .Kto i co pomogło wam w walce z chorobą.
44 monika 87.205.161.102
2012-02-09 20:12:51

Mam depresję i koszmarne stany lękowe. czasami od rana, czasami rozpoczynają się dokładnie o jednej porze dnia... ścisk w klatce, w gardle...siedzę i się boję. Już nie mam siły....mam dość tego strachu....kiedy się boje, zastanawiam się, czy jakieś konkretne wydarzenia, czy cokolwiek jest przyczyna i jak mogę to wyeliminowac...ale to nie działa., Nie boje się niczego konkretnego....jestem sumą wszystkich strachów. Biorę asentrę i ketrel + hydroksyzynę. Teraz skończył mi się ketrel i jest po prostu strasznie....
43 Michał 31.175.4.233
2012-02-02 15:58:37

Witaj! Moja przyjaciółka przechodziła przez podobne cierpienia, też chciała ze sobą skończyć. Dokonała pewnej przemiany w swoim życiu i jest teraz naprawdę szczęśliwą osobą. Jeśli chciałabyś do niej napisać ... Pozdrawiam, Michał
42 barbara 89.68.122.243
2012-02-02 14:35:50

jestem jednym wielkim lękiem.pomagają na chwilę tylko tabletki.jestem zmęczona.w końcu nie wytrzymam i skończę ze sobą,żeby wyjść z tego piekła
41 ruda 62.141.231.15
2012-01-24 18:46:56

Prawie 5 lat walczyłam z depresją i lękami.Mąż rano wychodził do pracy a ja sięgałam po telefon i wybierałam 999.Przyjeżdżali dostawałam zastrzyk na uspokojenie.To był koszmar,umierałam za każdym razem.Pomogła mi moja doktorka psychiatra i jestem jej bardzo wdzięczna.Kiedy miałam remisję wyjechałam na połdnie europy i chyba klimat pomógł mi w dużym stopniu w leczeniu.Ale nie minęło mi całkowicie ,ponieważ czasami muszę sięgać po środki uspokajające ale bardzo sporadycznie.Najgorszemu wrogowi nie życzę tych stanów.
40 jola 79.110.6.231
2012-01-12 10:03:55

ucieczka w prace nic nie daje trzeba znalsc sobie nowa pasje ktora nas pochlonie .czlowiek potrzebuje 8 godz pracy 8 godz snu a reszta czas dla siebie co pozwoli rozladowac emocje bo to choroba uwiezionych emocji polecam sport .na sen bralam lagodne tabl uspokajajace a teraz jestem bez nich tylko przed snem rozluzniam miesnie taka wlasna autohipnoza to trudne ale trzeba ja wypracowac
39 jola 79.110.6.231
2012-01-12 09:39:06

ja walcze z ta okropna choroba juz ponad rok ,moje eki tez powodowaly ze balam sie wychodzic z domu ,na miasto ,spotkac z rodzina i znajomymi .czulam sie uwiezionana we wlasnym ciele ,ktore mnie miazdrzylo .moje gl dolegliwosci to:kolotania serca ,zawroty glowy i uczucie chustani .silne napiecia miesniowe z bolai wiotkie nogi stany jakk przed omdleniem ,zab snu biegunki placz itd tez bralam xanax ale mnie otepial .lecze sie ziolami u zielarza duzo czytam na temat choroby by lepiej zrozumiec co sie ze nma dzieje ,fora internetowe pozwolily poczuc mi ze nie jestem z tym sams i czuje znaczna poprawe .juz wychodze sama z domu ,do skepu ,.jeszcze sie troche spinam gdy odczuwam dolegliwosci fiz . ale nie wpadam w panike ze umieram bo te okropne uczucie umierania jest tylko w naszej glowie .kazdy lekarz mi mowil ;na to sie nie umiera; i ma racje .walcze o kazdy dzien normalnosci bo chce sie czuc zdrowa .nikt tego nie zrozumie kto sam tego nie doswidczy na wlasnym ciele i umysle ,ani twoja rodzina ,ktora mowi ze przesadzasz ani lekarze bo tylko wypisuja recepty i mowia ;nic pani nie jest; bo badania mam ksiazkowe .wspierajmy sis na forach int.bo zrozumienie ze inni tez to maja i nikt z nas nie umarl powoduje ze zaczynamy o siebie walczyc i stawic male kroki do przodu krok po kroku mimo ze sa dni gorsze takie ok kryzysy np przy zmianach pogody ,przed miesiaczka w syt .trudnych .my lekowcy wspierajmy sie razm bo nikt nas nie zrozumie .zycze sily do walki z tym cholerstwm l
38 KAJA 46.113.141.18
2012-01-12 00:28:23

CZY MOGŁABYŚ POWIEDZIEĆ CZEMU OBWINIA SIE WSZYSTKIE OSOBY , CZY ONE COS ZROBILY TOBIE.
37 KAJA 46.113.141.18
2012-01-12 00:21:24

JA MAM PROBLEM Z MATKĄ MOJEGO MĘŻA, OD NIE DAWNA LECZY SIĘ NA DEPRESJĘ I ATAKI LĘKU. JA PODEJRZEWAŁAM JUŻ WCZEŚNIEJ ŻE CHORUJE. OD LAT PODEJRZEWA MNIE O TO IZ PLOTKUJE NA JEJ TEMAT I JĄ OCZERNIAM. KAŻDE ZDANIE ,KTÓRE POWIEM W JEJ TOWARZYSTWIE OBRACA W ATAK DO JEJ OSOBY. WIEM BO NIE DAWNO MI OTYM POWIEDZIAŁA I ZE ZNISZCZYŁAM JEJ ŻYCIE I ZEBYM SIĘ NIE INTERESOWAŁA JEJ PROBLEMAMI. MAMY DWUJKĘ DZIECI NIE ODWIEDZA ICH A JAK SĄ U NIEJ W DOMU TO NIE PRZEJAWIA ZBYTNIEJ UWAGI .RZADKO SIĘ Z NIMI BAWI I MAŁO ROZMAWIA , A TERAZ ODSUWA SIĘ OD SYNA A MOJEGO MĘŻA. JAK CHŁOPCY SIĘ RODZILI TO W SZPITALU JEJ NIE BYŁO, TYLKO RAZ BYŁA PO SZPITALU A POTEM DLUGO NIC...... MĘCZY MNIE TO BARDZO BO NIGDY NIE CHCIAŁAM ŻLE DLA NIEJ. PRUBOWAŁAM ZARAŻIĆ JĄ MIŁOŚĆIĄ DO WNUKÓW I JĄ ODWIEDZALISMY ALE MIAŁAM WRAŻENIA ŻE JĄ TO MĘCZY . JESTEM Z RODZINY GDZIE TRZYMALIŚMY RAZEM . CO ROBIE ŻLE . NAPISZCIE CO MOGĘ ZROBIĆ.POZDRAMIAM.
36 andrzej 89.174.99.38
2011-12-27 22:56:34

depresja pszeklęta horoba horuje już od dwudziestu lat mam żal do siebie że pracując w kopalni organizm swuj pszemęczałem pracując pszez wszystkie dni miesiąca i tak pszez wiele lat liczyła się tylko kasa a dziś trudno mi się poruszać hoćby jadąc do lekarza niestety w polsce nikt nas nie uświadamia że takie postępowanie może doprowadzić do ruiny naszego życia,
35 ela 79.184.41.205
2011-11-21 19:26:49

czesc dokładnie wiem o czym piszesz i co czujesz ponieważ miałam to samo dopadło mnie nagle w najlepszym okresie mojego życia i uwież mi żadne tabletki ani terapie nie pomogą może na jakiś czas to jest w naszej głowie i samemu trzeba z tym walczyć myśleć pozytywnie właśnie w tym momencie kiedy nadchodzi lęk i starać się to opanować bo uwież mi na to się nie umiera to trzeba pokonać w sobie oddychać głęboko i starać się pokonać . mi się udało dziś mogę powiedzieć ze umiem to pokonać i Tobie też się uda uwież w siebie a będzie dobrze. powodzenia
34 emma 84.240.18.66
2011-11-09 13:55:33

to tak jak ja.boje sie duzych sklepow,dzwonka do drzwi czu dzwieku telefonu,odrazu mna rzuca ,halasy mnie dokuczaj,mieszkam za granica,siedze w domu sama z dziecmi,mysle o samobojstwie,ale boje sie o dzeci juz dawno bym to zrobil,a moze zrobie....odkad mam problem z prawem ,bylym mezem i obecna samotnoscia tak jest,chcialabym wyjechac do innego panstwa,byle nie na wschod i do Polski tez nie.kieys pracowalam za granica 5 lat.mialam znajomych ,zycie i dzieci.teraz mam dzieic i meza i nikogo.rodzina w kraju moja jets nie doo znieisenia,nie potrzebuje ich.leepsi sa obcy ludzie.moze ktos podpowie mi jakie leki na uspokojenie brac wdzien ,ale zeby nie pobudzaly snu,bo musze byc aktywana.spac musze w nocy.pomocy.................
33 PAWEŁ 86.63.126.174
2011-10-12 22:00:06

ZRÓB Z TYM PORZĄDEK KOBIETO NIE WARTO TKWIĆ W TYM OBŁĘDZIE !!!
32 PRZEMYSŁAW 86.63.126.174
2011-10-12 21:55:24

TO TAK JAK JA DOKŁADNIE TAK SAMO MAM CHOROBĘ PSYCHICZNĄ I DO TEGO STWARDNIENIE ROZSIANE ...
31 justa 188.33.70.221
2011-10-07 22:22:02

a.byłas u lekarza,ja tez miałam takie problemy odkąd biore leki "zalasta " sypiam normalnie pozdrawiam
30 ewa 95.40.66.110
2011-09-29 20:42:49

staram się zabić lęki pracą lecz efekty tej pracy wbrew sobie bywają mizerne,pomimo to przypuszczam że gdyby nie ucieczka w pracę byłoby ze mną jeszcze gorzej Niestety nie wymyśliłam żadnej metody na sen bez wybudzeń i koszmarów. Może znacie jakąś wypracowaną metodę,będę wdzięczna za radę
29 Bożena 87.206.227.106
2011-09-22 19:08:11

Jakie masz objawy gdy się boisz?
28 ania 77.65.148.44
2011-09-22 17:45:30

tak to prawda i to takie smutne- bo niby to jest połączone z tym co w mózgu i jakimiś nerwami, neuroprzekaźnikami, ale jednocześnie gdyby nie dom środowisko, rodzina ta choroba mogłaby się nigdy nie rozwinąć- najgorsze, że to chyba Ci najbliżsi nas zawiedli nie dali potrzebnego oparcia dla prawidłowego rozwoju. pozdrawiam wszystkich chorych- u mnie jest tylko gorzej i gorzej wiem dlaczego czuję się najlepiej zamknięta na klucz we własnym domu- a podłoże może mieć neurologiczne eh jakie to smutne i przykre- może to kwestia też dużej ilości zła i krzywdy jakiej doświadczyliśmy w dzieciństwie? ? Sama zastanawiam się
27 STEFAN 86.63.125.115
2011-09-19 02:36:21

mam a nie miałem już mieć żegnam ozięble !jesłem zajęłv lekarz nic mi nie zabisał...
26 tomas 86.41.219.46
2011-09-18 01:30:58

witam miałem i już nie mam :) jestem wolny, lekarz przepisał mi seroxat i pomógł. xanax to syf, uzależniłem się od niego i 6 miesięcy wychodziłem z nałogu.
25 ania 80.55.84.91
2011-08-15 12:41:48

hallo halina ja tez mam ta choroba lecze sie od 6 miesiecy i jest ciezko
24 86.63.125.115 86.63.125.115
2011-07-26 01:59:25

CO TY PIEPRZYSZ ZA GŁUPOTY
23 86.63.125.115 86.63.125.115
2011-07-26 01:57:10

MOŻNA BYĆ CHORYM PSYCHICZNIE I JESZCZE JAK BY TEGO BYŁO MAŁO MIEĆ STWARDNIENIE ROZSIANE MOŻNA JESTEM TEGO ŻYWYM PRZYKŁADEM !!!$&#@
22 iwona
2011-07-08 11:51:54

witajcie dziewczyny,ja tez przeszłam już 3 tury leczenia stanu lękowo depresyjnego,od 1,5 roku nie biorę leków mam czasem lęki zwłaszcza w nocy jak wszyscy spią a ja kursuję po mieszkaniu..ale to mija trzeba starac sie o tym nie myslec,pomuc sobie samemu ja wyszukuje różne zajęcie które mnie cieszą,odwiedzam znajomych, idę na zakupy, myślę co będę robić następnego dnia,nie użalam się nad sobą staram się traktować tę chorobę jak przeziębienie,wmawiam sobie że to minie,i że nie ja sama na to cierpię. Głowa do góry dziewczyny,damy radę,bo SILNE Z NAS BABY!!!
21 BACHA
2011-06-16 22:17:35

I WZIĘLY SIE W GARŚĆ , PRACUJĄ A JA CAŁY CZAS WALCZĘ Z KOSZMARNYMI MYŚLAMI, MODLĘ SIĘ ZA MOICH BLISKICH MIMO ZE ONI MNIE SKRZYWDZILIYSTEMATYCZNIE LEK , KOBIETO RATUJ SIĘ SAMA , ZOSTAW TO TOWARZYSTWO ZAJMIJ SIĘ SOBĄ JA TEŻ PRZEŻYWAŁAM PODOBNY KOSZMAR, JESLI JESTEŚ OSOBA WIERZĄCA , TO POTRAKTUJ TO JAKO CZAS PRÓBY, MUSISZ WYJŚC Z NIEGO ZWYCIĘSKO SAMA IDZDO LEKARZA , BIERZ S
20 Beata
2011-06-15 13:51:47

Hej Marcin,chcialabym sobie z Toba porozmawiac.Ja tez cierpie na stany lekowe,chodze na terapie.Juz dwa lata temu bylam w ciezkim stanie,ataki paniki kilkanascie razy dziennie i terapia pomogl.Tym razem tez mam nadzieje ze pomoze,ale czuje sie z kazdym dniem coraz gorzej.Podaj numer gg jak mozesz.Pozdrawiam
19 Halina
2011-05-20 12:17:04

Depresja mnie p[rzerosła straszna choroba leczę się 4 lata troche lepiej ale ciągle ten lęk we mnie tkwi.Boję si ęludzi nawet najbliższych,najlepiej czuje sieęgdy jestem sama
18 ania
2011-05-17 18:54:50

witam i mam pytanie czy ktoś z was też cierpi na stany lękowe dot.niesamowitego strachu przed śmiercią? ciągle wydaje mi się, że zaraz się przewrócę, zemdleję albo padnę i będzie za póżno na pomoc? myslałam że to depresja ale lekarz powiedział,że to typowe stany lękowe, przepisał xanax który owszem pomógł ale po miesiącu od odstawienia leku nastąpił nawrót, nie wiem co dalej robić chcę żyć normalnie nie mysleć o najgorszym ale myśl, że kiedyś i tak nadejdzie koniec paraliżuje mnie do granic wytrzymałości, fizycznie jestem zdrowa tylko te myśli nie do odpędzenia - co robić? czy komuś udało się wyjść z podobnej sytuacji?
17 Marcin
2011-05-15 10:04:31

hej hej hej, jest sposób ciężki ale jest rozwód wyjazd do rodziców i pozostawienie tej chołoty kótra ci życie niszczy chociaż to twoja rodzina. No i wizyta u psychiatry i doberego psychoterapeuty, który cię wyleczy z tego toksycznego związku. Będzie dobrze zobaczysz
16 Marcin
2011-05-15 10:01:28

hej ja mam również tak jak wy cierpię na lęk przed lękiem jak wstaje rano to pierwsze co robie to kontroluję swoje myślenie i się zaczyna godzina negatywnego myślenia typu" a jak to wróci a jak nie wytrzymam i sobie coś zrobię, a co będzie jeśli" ale wiem że to przechodzi postarajcie się zmienić dialog myśłenia z "A" na "B" (oczywiście trzeba czasu) czyli postarajcie się nie myślec co będzie jeśli, tylko powtarzajcie sobie" Mam prawo czuć się źle i mieć różne negatywne odczucia wkońcu cierpię na zaburzenia lękowe, nie będę tego powstrzymywał teraz źle się czuje ale zawsze to przechodzi" czyż tak nie jest. Jest oczywiście że jest tylko że jak sie ma napad paniki to ciężko sobie coś takiego przytoczyć, ale ja się nie poddaje i wiem że będzie dobrze. Dodam tylko, w 2002 roku kleczyłem się u psychoterapeuty około 6 miesięcy bez leków!! i mnie z tego wyciągnął przez 9 lat było ok ale jak to lęki lubią sobie wrócić. Jeszcze żeby była jasność lęk mi powrócił bo chłopak ode mnie z pracy odebrał sobie życie i zacząłem sobie wmawiać że :może ja mam takie same problemy jak on co będzie jeśli" No i błedne koło znowu się scaliło. Ale pamiętajcie że się nigdy nie poddamy, i dojedziemy lęki:) Pozdrawiam i podaje mój numer gg jak ktoś chce sobie porozmawiać ...
15 arek
2011-05-09 22:28:13

witaj mam to samo podaj nr tel to sobie porozmawiamy
14 Barbara
2011-04-17 08:57:07

DroAle najważniejsze jest , by wynajdować sobie jakies zajęcie , cieszyc sie z drobiazgówga Aniu .Ja leczę sie na depresję lekową juz 10 lat.Jest to choroba niezbyt miła , ale ją popanowałam .oczywiście cały czas biorę lek seronilTez mi się niekiedy zdaje ,że mnie nikt nie lubi,Popatrz na siebie z boku .. Napewno jest wielu ludzi ,dla których jestes ważna.Pokochaj samą siebie.Nawet niekiedy śmiej sie z siebie tak jak ja. Życzę Ci wielu radosnych chwil I pamietaj ,że ja juz Cię lubię
13 ania
2011-04-16 20:59:06

Witam ja lecze sie na depresje lekowa od 1,5 roku... raz jest lepiej raz gorzej. Najgorsze sa leki o podejrzenia wszystkich o wszytko... miedzy innymi dlatego rozpadl sie moj zwiazek... czasem wydaje mi sie, ze bedzie juz ok ale nastepnego dnia znowu jest zle... czasem zastanawiam sie czy warto zyc i obciazac moich bliskich tym wszystkim i sama siebie. Chociaz mam dopiero 24 lata czuje sie jakbym miala 74... Nie mam radosci z zycia- zyje by zyc... Pozdrawiam wszystkich, ktorzy sa w podobnej sytuacji..Musimy byc silni, choc juz mi samej w to nie chce sie wierzyc...
12 ULKA
2011-04-13 04:01:16

NIE MUSISZ CZUC SIE GORZEJ TEN LEKARZ JEST NA ODSTRZAL, SA TACY LEKARZE, KTORZY ZAWSZE BEDA KIEPSCY , JAK KIEPSCY MALARZE POKOJOWI, NIE SLYSZA , NIE MYSLA, NIE UCZA SIE zmien lekarza popros o nowe skuteczne leki zoloft j sprawdzony
11 ulka
2011-04-13 03:59:16

to nieprawda, dzis sa leki ktore mpomagaja w 100% wymyslili je w USA i sa dostepne u nas, tylko tzreba jje brac , skuteczne, czyli takie zeby nastroj byl normalny, dobry ZOLOFT
10 ulka
2011-04-13 03:57:41

nie jestes w stanie pomoc, ratuj siebie
9 ulka
2011-04-13 03:57:04

nie ma wyjscia dla ciebie, smierc albo zycie, ; odlaczysz sie od tego zabojczego zespolu i zaczniesz zyc sama, wracajac do zdrowia, albo bedzie coraz gorzej z toba
8 ulka
2011-04-13 03:55:12

nie mysl o tym ze ktoregos dnai nie wytrzymasz, zwiekszasz strach i lek, a tu trzeba sie uspokoic ja powtarzam jak mantra w trakcie napadu: to zaraz przejdzie to zaraz przejdzie" i przechodzi. wazne j znalezc przyczyne lekow.
7 anulka
2011-04-10 16:19:44

ja też żyje i mam zamiar żyć. Z choroba czy bez. Trudno. Akurat nas to spotkało . Tylko że ja sie czuje coraz gorzej . Ciągle mam źle myśli. A mój lekarz tego nie rozumi
6 anulka
2011-04-08 21:13:37

witam. Mam stwierdzone stany depresyjno lekowe . Tego co przeżywam nie życzę Nikomu. Ból w klatce sucho w gardle . Ciemno przed oczami i panika że zaraz zemdleje. A w środku wszystko sie we mnie trzęsie. Tak bardzo sie boję że któregoś dnia nie wytrzymam i zrobie sobie krzywde
5 ANIA
2011-03-12 11:18:05

OD 95 R MAM ZESPOL DEPRESYJNO-LEKOWY,OPROCZ TEGO BRAK BEZPIECZENSTWA W DOMU ,SYNOWIE NARKOMANI,MAZ ALKOHOLIK I KOBIECIARZ A JA CIAGLE ZAWADZAM IM W DOMU DOPOKI PRACOWALAM MIALAM EURO BYLO OK ALE TERAZ JEST GORZEJ CHORUJE I NIEPRACUJE I PRZEZYWAM HORORY ROBIE SIE AGRESYWNA W OBRONIE PRZED PRZEMOCA ,WIZWISKAMI ,I BICIEM JUZ MALO MAM SIL WALCZY CHYBA POLEGLAM DO POLU WALKI
4 ania
2011-01-20 23:57:45

mój związek rozpada się przez tą chorobę,nie potrafię pomóc ukochanemu.....
3 Angelika
2010-11-07 11:21:22

to nie dokladnie tak jak piszesz żyje juz ponad 10 lat z zespołem lekowo depresyjnym i teraz owszem mam wielkiego doła i złe samopoczucie ale jest jesien troche problemów sie nawarstwiło, zmieniam leki a pozatym jak masz dobrego lekarza dopasowane tabletki i chec zycia to powiedzmy 3/4 roku jest ok. pewnie ze ta pozostała najgorsza 1/4 czesc roku dobija ale trzeba się nauczyc zyc z tą chorobą , wiem jest to bardzo trudne ale uwierz mi mozliwe!
2 maja
2010-11-01 08:16:49

depresja to choroba jedna z najgorszych chyba kto na nia nie chorowal to nie zrozumietego
1 Grażyna
2010-10-14 16:25:12

depresja to okrutna choroba nikt nie jest w stanie ci pomoc musisz pomoc sobie sama ato jest prawie niewykonalne cierpie meki i jem tabletki bez skutku zycie jest szare ponure i nic mnie nie cieszy to wielka tragedia.


Na Forum
Racja ważne jest to aby lekarz był dobry, a nie taki któremu zależy wyłącznie na pieniądzach. na pewno taka terapia ...ania.kot     14961

No proszę nie wiedziałam że te jagody mają takie cudowne działanie, muzę zacząć je jeść. ...ania.kot     42114

Ostatnio właśnie tak leczę przeziębienie że wyleguję się w łóżku , robię inhalację, pij ...ania.kot     81187

Ja miałam na początku ciąży delikatnie podniesiony poziom cukru we krwi, jutro idę na kolejne badania i zobaczymy czy się ...ania.kot     10617

Moje włosy kiedyś były bardzo zniszczone i rozdwojone, dziś są w lepszej kondycji ale nadal strasznie się puszą i j ...ania.kot     57114

Pytanie do lekarza !!!
Cukrzyca ciężarnych
Zobacz odpowiedź lekarza Diabetologa
Najczęściej zadawane pytania Zadaj pytanie
Spis treści
-Cipralex – racemiczny izomer citalopramu – nowy lek antydepresyjny
-Co jest przyczyną depresji
-Czym jest psychoterapia w depresji
-Depresja a choroby somatyczne
-Depresja psychotyczna
-Historia bezsenności
-Jak często pojawia się depresja
-Jak pomóc osobie w depresji
-Kiedy rozpoznajemy depresję
-Konieczność zaakceptowania objawów ubocznych związanych z leczeniem
-Leczenie farmakologiczne depresji
-Następstwa depresji
-Nawrotowość w depresji
-Nieco więcej o objawach pojawiających się w depresji
-Niektóre ważniejsze leki przeciwdepresyjne
-Ogólne zasady stosowania leków przeciwdepresyjnych
-Przesłanie do Czytelnika
-Przesłanie do Czytelnika
-Rodzaje depresji
-Skala depresji Becka
-Społeczny aspekt depresji
-Spróbujmy pomóc sami sobie
-Stany depresyjno-lękowe
linki sponsorowane, reklamy







Design by Media Park Sp. z o.o. ® © 1999 & 2017
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.