Przychodnia.pl
Wtorek 12. Grudnia 2017r
Dagmary, Aleksandra
linki sponsorowane, reklamy

Nadwrażliwość trzewna a zespół jelita drażliwego
Zespół jelita drażliwego jest specyficznym zaburzeniem w którym mięśnie jelit przesuwające pokarm w przewodzie pokarmowym nie kurczą się w prawidłowy sposób. Wskutek tego po­karm przesuwa się zbyt szybko lub zbyt wolno. Mięśnie okrężnicy u osób z zespołem jelita drażliwego zaczynają kurczyć się już w odpowiedzi na niewielki bodziec. Tymczasem u osób zdrowych nasilenie bodźca musi być znacznie większe, aby wywołać skurcz jelita przesuwający jego treść do odbytu. Mówimy zatem, że jelito osób chorych jest nadreaktywne – czyli drażliwe.

Ustaleniu stopnia nadreaktywności jelita służą badania percepcji trzewnej
Badania tzw. percepcji trzewnej opierają się głównie na teście rozdymania jelit przy użyciu barostatów. Badania zespołu medycznego Ritchiego udowodniły, że rozciąganie odbytnicy, esicy, jelita cienkiego u pacjentów z objawami opisywanego zespołu powoduje ból przy znacznie niższych ciśnieniach niż w grupie kontrolnej. Dzieje się tak, mimo że elastyczność mięśniówki gładkiej jak i napięcie ściany jelita w obu badanych grupach są porównywalne. Inny badacz Francis uważa, że nadwrażliwość na wzrost ciśnienia dotyczy nie tylko okrężnicy i odbytnicy, ale także jelita cienkiego, a nawet przełyku.

Nadwrażliwość trzewna nie jest zjawiskiem stałym i obecnym u każdego chorego
Ocenia się, że dotyczy ona około 60% pacjentów. Objawy nadwrażliwości wywoływane mogą być również przez spożywanie niektórych pokarmów (np. czekolady, alkoholu, produktów mlecznych), a także przez miesiączkę (dokładniej zmiany w poziomie hormonów). Przebyte w przeszłości zatrucie pokarmowe może również wywołać pierwszy napad bólu i zainicjować rozwój opisywanej choroby.

Jak dolegliwość się zaczyna? – opis inicjacji choroby u pacjentki
Kiedy miałam 12 lat, zatrułam się jedzeniem. Całą noc wymiotowałam i z powodu biegunki wiele godzin siedziałam w toalecie. Od tamtego momentu zaczęły się moje dolegliwości jelitowe. Począwszy od tego feralnego dnia zaczęłam odczuwać co jakiś czas silne bóle brzucha i miewałam bardzo uciążliwe zaparcia. Po raz pierwszy poszłam z matką do lekarza z tego powodu gdy, miałam 16 lat. Dostałam wtedy jakiś środek przeczyszczający, który pomagał mi tylko przez krótki czas. Gdy zaczęłam studia, uporczywe zaparcia i okresowo pojawiające się bóle brzucha nasiliły się. Po raz kolejny otrzymałam od lekarza środki przeczyszczające i lactulozę. Efekt ich stosowania był podobny do poprzedniego.

Cd. relacji pacjentki
Wtedy po raz pierwszy doszłam do smutnego wniosku, że choroba dyktuje mi, jak mam żyć, co robić, a czego unikać. Z powodu niespodziewanych ataków bólu brzucha nie potrafiłam w żaden sposób planować, co będę robić w najbliższym czasie. Nie potrafiłam się cieszyć jaśniejszymi momentami, jakie mi się przytrafiały, gdyż stale wsłuchiwałam się w swoje ciało, czy aby za chwilę przeszywający ból nie zniszczy tego radosnego nastroju. Pamiętam moje dwudzieste pierwsze urodziny w akademiku, kiedy to moi przyjaciele radośnie je obchodzili, a ja większość czasu spędziłam w toalecie, gdyż mój żołądek nie pracował prawidłowo. Nikomu z mych znajomych nie mówiłam o swoich dolegliwościach. To przecież są bardzo krępujące sprawy. Raz tylko, kiedy mój były chłopak, skądinąd sympatyczny i przyzwoity facet, chciał mnie zabrać na wieś, przyznałam się do swych kłopotów. Szybko przekonałam się jednak, że zdrowemu trudno jest pojąć, na czym polega podobna jak moja dolegliwość, nawet wtedy gdy wykazuje dobrą wolę. „Normalni”, zdrowi ludzie mają trudności w akceptowaniu kogoś, kto stale zajęty jest problemami swych „kiszek”. Być może jest tak dlatego, że sami nie przeżywali owych niespodziewanych, koszmarnych bólów i obawy o kompromitację oraz kurczowego trzymania się toaletowych szlaków. Mimo opisywanych trudności jakoś przetrwałam studia i udało mi się nawet zdobyć wykształcenie podyplomowe. Dostałam niezłą pracę i wielkim wysiłkiem całej rodziny zdobyłam samodzielne mieszkanie. Jednak moja choroba postępowała za mną krok w krok i nawet w pewnym momencie o mało nie straciłam przez nią pracy. Nie wiem jednak, co przyniesie przyszłość. Ile jeszcze zdołam wytrzymać. Nieraz mam nadzieję, lecz nieraz ją tracę.

Operacje w jamie brzusznej mogą być również silnym bodźcem stresującym wyzwalającym przyszłą chorobę. Niech zaświadczy o tym relacja jednej z pacjentek:
Jestem mężatką. Mam dwie udane córki i troskliwego męża. Przed laty przeszłam operację uchyłka jelitowego. Operacja była udana, jednak od tamtego czasu cierpię na jelita. Moje życie koncentruje się wokół pytania: Gdzie znajduje się najbliższa toaleta? Dopiero po wypróżnieniu i odejściu wiatrów czuję się znośnie. Może to jednak następować kilka razy dziennie. Przed rokiem przeszłam operację usunięcia macicy z powodu mięśniaków, jednak bóle brzucha i biegunki nie ustąpiły. Uważam, że podobne objawy ma wiele osób, lecz to ukrywają. Aby ułatwić im w miarę normalne życie powinno się budować więcej publicznych toalet, podobnie jak buduje się specjalnie rampy podjazdowe dla ludzi na wózkach.

Kluczowa rola układu nerwowego i hormonu cholecystokininy w inicjacji choroby
Większość badaczy zwraca uwagę na jelito grube, choć w rzeczywistości choroba ta może być powiązana z każdym odcinkiem przewodu pokarmowego. Poza autonomicznym układem nerwowym i tzw. „trzewnym mózgiem” olbrzymią rolę w pracy przewodu pokarmowego odgrywają liczne hormony, a spośród nich głównie cholecystokinina. Hormon ten lub inaczej peptyd o właściwościach neurotransmisyjnych powstaje w czasie, gdy pożywienie pojawia się w jelicie cienkim. Opisywany hormon stymuluje skurcze układu pokarmowego po to, by pokarm mógł być przesuwany. Cholecystokinina działa na pęcherzyk żółciowy, wspomagając pośrednio trawienie tłustych pokarmów. U ludzi z zespołem jelita drażliwego może ona w nieprawidłowy sposób pobudzać jelito grube, prowadząc do zbyt gwałtownych skurczów i wywołując biegunkę. Szczególnie łatwo może to nastąpić po zjedzeniu ciężkiego, tłustego posiłku.

Stres a rola cholecystokininy w inicjacji choroby
Cholecystokinina powstaje również w mózgu, tworząc oś trawienno-mózgową, umożliwiającą komunikację między układem trawiennym a ośrodkowym układem nerwowym. Pozwala to na dokładną regulację funkcjonowania przewodu pokarmowego, skurczu mięśni, otwierania i zamykania zastawek oraz wydzielania soków trawiennych z gruczołów i wyspecjalizowanych komórek. W ten sposób ciągły lub uporczywy stres oraz inne czynniki determinujące zachowanie mogą wpływać na przewód pokarmowy. Zaś sygnały z nadwrażliwego przewodu pokarmowego przekazywane do mózgu mogą powodować występowanie reakcji błędnego koła, które będzie jeszcze powodować kolejne nasilenie objawów. Jeżeli doda się do tego indywidualne cechy osobnicze oraz szczególną wrażliwość na pewne czynniki, rezultatem będzie opisywany syndrom, który jest bardzo różny u różnych ludzi.

Wynik przebytej infekcji jelit?
Wielu zwolenników znajdowała, szczególnie wśród gastroenterologów teoria, że zespół jelita drażliwego powstaje jako wynik przebytej infekcji jelit. Neal, Hebden i Spiller obserwowali, że poinfekcyjny zespół z objawami czynnościowymi pojawia się u 7–31% osób w związku z przebytym zakażeniem przewodu pokarmowego. Bergin zaobserwował, że badania przeprowadzone w tej grupie pacjentów ujawniają stały wzrost gęstości infekcyjnych nacieków komórkowych w jelicie cienkim i nacieki limfocytarne w jelicie grubym, a odpowiedź zapalna może generować objawy zespołu jelita nadwrażliwego. Poinfekcyjne stany zapalne i pozapalne prawdopodobnie indukują w jelicie grubym zmiany sensoryczno–motoryczne, które mogą wywoływać objawy zespołu jelita drażliwego, Isgar, Harman i Kaye opisywali występowania nacieków limfocytarnych w preparatach jelit z biopsji laparoskopowych, w chorych z ciężkimi postaciami zespołu jelita drażliwego.

Roge autor książki pt. Dlaczego boli mnie brzuch, uważa zespół jelita drażliwego za nerwicę tego narządu. Twierdzi on:
Jeśli lekarz będzie miał dość czasu na wysłuchanie pacjenta, a chory zastanowi się nad swą przeszłością i warunkami życia, łatwiej zostaną odkryte psychiczne przyczyny dolegliwości... Choroba jelit stanowi często sama w sobie somatyczny objaw strachu przed śmiercią... Oczywiście nie wszyscy, którzy cierpieli na zaburzenia emocjonalne w dzieciństwie, chorują na czynnościową chorobę jelit.

Wojtasiński również jest zdanie, że:
...prawie wszyscy chorzy dotknięci czynnościowymi schorzeniami okrężnicy odczuwają cierpienia psychiczne, objawiające się stanami lękowymi i nastrojami depresyjnymi. Są nadpobudliwi, niecierpliwi, drażliwi i agresywni, a przy tym często brakuje im pewności siebie. Cierpią na zaburzenia snu, ich życie seksualne jest mało satysfakcjonujące. Nadużywają leków nasennych i uspokajających, nie zdając sobie sprawy, jakie są faktyczne przyczyny ich dolegliwości. Co ciekawe, ludzie ci cierpią często na chroniczną astenię – uczucie ciągłego zmęczenia, ale w przeciwieństwie do chorych będących w depresji jednocześnie wykazują nadaktywność. Do tego stopnia potrafią poświęcić się jakiejś pracy lub twórczości, że przez otoczenie uznawani są za pracoholików. Kryje się za tym tzw. efekt kompensacji: w obronie przed złym samopoczuciem lęk stać się może stymulatorem pracy i twórczej aktywności. Są perfekcyjni, często uważani za karierowiczów. Żyją w ciągłej rywalizacji, ale jest to często rywalizacja ze samym sobą.... wyróżniają się osobowością typu obsesyjnego i narcystycznego, a jednocześnie odczuwają lęki i nastroje depresyjne. Zdradzają nieśmiałość, która kontrastuje z dużą pewnością siebie, okazywaną wyłącznie podczas wykonywanej pracy. Są to osoby mniej odporne na stresy i bardziej niż inni boją się choroby...

Somatyzacja, czyli zdrowie odczuwane jako choroba przyczyną bólu jelit?
Jako jeden z czynników sprzyjających powstawaniu zespołu jelita drażliwego bierze się pod uwagę wyuczony w dzieciństwie nieprawidłowy sposób podejścia do własnych problemów zdrowotnych. U osób z tym schorzeniem występuje tzw. somatyzacja objawów (Wood, Alpers i Andrews). Oznacza to, że pacjenci odczuwają jako objawy chorobowe zjawiska związane z prawidłowymi procesami fizjologicznymi. Istnieją dowody na to, że somatyzacja zostaje wyuczona w czasie dzieciństwa poprzez nadmierne skupianie się rodziców na dolegliwościach dziecka, a następnie jest utrwalona poprzez zwalnianie dziecka z obowiązków domowych lub zajęć szkolnych z powodu zazwyczaj błahych dolegliwości. Dolegliwości te mogą być następnie wykorzystywane w celu osiągnięcia przez dziecko korzyści szkolnych, szczególnego zainteresowania lub opieki ze strony najbliższego otoczenia, a także korzystnych rozwiązań w sytuacjach międzyludzkich. Dolegliwości w zespole jelita drażliwego mogą wynikać również z panicznego strachu przed chorobą, podobnego do często występującego u osób, którym bliski zmarł z powodu choroby serca lub nowotworu złośliwego. Zdarza się jednak, że chorobę wywołać może traumatyzujący stres przebyty w dzieciństwie, w czasie którego po raz pierwszy wystąpiło zaciśnięcie gardła, kłucie serca i skurcz w brzuchu.

Później już każdy stan lęku wywoływać może którąś z wymienionych dolegliwości, a w miarę upływu czasu stereotyp ten będzie się powtarzał i umacniał.
Z zespołem jelita drażliwego borykam się już od dwudziestu lat. Prawdopodobnie moje kłopoty zaczęły się od bardzo ciężkiej biegunki, związanej z zatruciem jakimiś bakteriami. Byłem wtedy z rodzicami na wakacjach i miałem 10 lat. Brałem wtedy dużo antybiotyków i miałem wysoką gorączkę. Po roku zacząłem miewać niezbyt silne, ale nawracające co jakiś czas bóle brzucha i biegunki, na zmianę z okresami kiedy cierpiałem na zaparcia. Ponadto silnym bólom brzucha towarzyszyły znaczne wzdęcia.
Jeszcze jako dziecko przechodziłem szereg badań zlecanych przez naszego rodzinnego lekarza. Były to najczęściej badania kału, w których nic niepokojącego nie znajdowano. W tamtych czasach dolegliwość moja nazywano „nerwicą żołądka” albo „skurczami jelitowymi”. Gdy byłem jeszcze chłopcem, po raz pierwszy podawano mi Librium, które okresowo przynosiło mi pewną ulgę. Wtedy to moja dolegliwość nazywała się „chorobą psychosomatyczną”. Większość moich kolegów wiedziała, że mam częste bóle żołądka, lecz traktowali mnie jak „duże dziecko”. Coś w tym było, bo po dziesięciu latach mój szef powiedział o mnie to samo.
Z biegiem lat bóle i dolegliwości z wypróżnieniami nie zmniejszały się jednak. Miałem za to coraz więcej badań. Wynikało to z faktu, że dzieciństwo spędziłem w małym mieście, a później dopiero przeniosłem się z rodzicami do dużego ośrodka. Moi rodzice byli dla mnie zawsze bardzo troskliwi, szczególnie matka, która wtedy pracowała jako pielęgniarka.
Bóle nawiedzały mnie stale, a były tak silne, że w czasie gdy mnie chwytały byłem w wielkim lęku. Szybko oddychałem i w efekcie wpadałem w panikę. Pojawiały się one nawet do czterech razy na tydzień, a wtedy miałem już cały dzień zmarnowany.
W okresie między dwudziestym a trzydziestym rokiem życia przechodziłem wiele badań. Raz podejrzewano u mnie wrzody żołądka, innym razem to negowano. Brałem wiele różnych leków, których nazw nawet już nie pamiętam, ale nie przynosiły one żadnej widocznej poprawy. Tak samo nie przyniosło mi ulgi branie Prozacu przez kilka miesięcy. Chodziłem również na terapię, która miała redukować mój stres, ale i ona pozostała bez widocznego rezultatu. Czyżby nie było już dla mnie ratunku przed tą straszną chorobą?


Od Autora: TREŚCI prezentowane w witrynie mają wyłącznie charakter edukacyjny.
Autor dr n. med. Janusz Krzyżowski – psychiatra
KONTAKT: Prywatny Gabinet Lekarski: Leczenie zespołu jelita drażliwego - uwarunkowanego stresem i podłożem psychogennym, stanów lękowych, depresji, nerwic.
Warszawa Ul. Dolna 4/15 Rejestracja tel.

Aneks
Informacje naukowe pogłębiające treść artykułu
Można przedstawić cztery hipotezy na temat powstawania zespołu jelita drażliwego*:

1. Wiele osób z różnorodnymi zaburzeniami psychicznym, a szczególnie emocjonalnymi reaguje na zwiększony stres przez manifestację objawów somatycznych.
2. Wszystkie zaburzenia psychiczne manifestują się jakimiś zaburzeniami z przewodu pokarmowego.
3. Przebyte różnorodne zaburzenia w obrębie przewodu pokarmowego przy jednoczesnym niedostatecznym dbaniu o ich całkowite wyleczenie mogą kończyć się jako zespół jelita drażliwego.
4. Następuje specyficzna selekcja osób spośród normalnej populacji, która wyodrębnia pacjentów ze skłonnościami do nadmiernej dbałości o stan swego zdrowia fizycznego i psychicznego i w efekcie prowadzi do hipochondrii i określonej somatyzacji.

*Tak twierdzą Stoudemire i McDaniel. Autorzy zdają sobie sprawę i my razem z nimi z niedoskonałości wszystkich przedstawionych tu hipotez. Przeto przyjąć je można jako próbę roboczej klasyfikacji, pamiętając o fakcie, że im więcej hipotez, tym większa jest szansa, że żadna z nich nie jest zadowalająca.

Zespół jelita drażliwego może zaburzyć mikroflorę jelit
Okazuje się, że o różnorodności i koncentracji mikroflory w różnych odcinkach przewodu pokarmowego decyduje poprawna motoryka jelit. Tymczasem następstwem choroby są zaburzenia motoryki jelit a ich konsekwencją mogą być zaburzenia mikroflory jelit. Pozwala to rozpatrywać zaburzenia mikroflory jako następstwo zespołu jelita drażliwego. Wiadomo, że jelita człowieka, którego powierzchnia wynosi około 200 m2 stanowią jednocześnie największą powierzchnię kontaktu naszego organizmu ze środowiskiem zewnętrznym. Przez nią jelito jest więc najbardziej narażonym na czynniki zewnętrzne narządem organizmu. Codziennie do naszego przewodu pokarmowego dostarczamy nie tylko różnej wartości pokarmy ale również zawarte w nich nie zawsze wartościowe związki, konserwanty, patogenne mikroorganizmy, zanieczyszczenia itp. Tylko dzięki naturalnym barierom obronnym znajdującym się w jelitach nie chorujemy tak często, ilekroć narażeni jesteśmy na kontakt ze szkodliwymi substancjami, bakteriami czy grzybami. Jelito zawiera własną pożyteczną mikroflorę bakteryjną (około 500 różnych rodzajów) szacowaną na łączną wagę około 1,5 kg. Pomiędzy mikroflorą jelitową a organizmem zachodzi relacja symbiotyczna, dająca efekt bariery ochronnej. Stała, pożądana mikroflora chroni nasz przewód pokarmowy przed patogennymi bakteriami i jest niezbędna w procesie trawienia. Nabłonek jelitowy zapewnia barierę fizyczną przeciwko wnikaniu szkodliwych substancji. Jeśli jest uszkodzony, do organizmu mogą wnikać toksyny, drobnoustroje powodujące zakażenia, choroby, lub może wystąpić reakcja alergiczna. Istnieje wiele przyczyn, z powodu których następuje zmiana wzajemnego stosunku normalnej do chorobotwórczej mikroflory przewodu pokarmowego. Zmiany te mogą być krótkotrwałe i określane są wtedy jako reakcje dysbakteryjne oraz stałe i nazywane są wtedy dysbakteriozą.

Nieżyt jelit następstwem zespołu jelita drażliwego
Zaburzona motoryka jelit w zespole, który jest przedmiotem niniejszej monografii może spowodować nieżyt jelit. Pod pojęciem nieżytu jelit rozumie się jakościowe i ilościowe zmiany mikroflory przewodu pokarmowego człowieka, pociągające za sobą określone reakcje kliniczne, które z reguły są następstwem procesów patologicznych w organizmie. Przy nieżycie jelit dochodzi do osłabienia sił obronnych organizmu, podwyższona zostaje podatność na zachorowania infekcyjne oraz zawartość histaminy w organach i tkankach, co prowadzi do powstania reakcji alergicznych. Skład flory bakteryjnej w jelitach dwuletniego dziecka praktycznie nie różni się od składu flory bakteryjnej przewodu pokarmowego człowieka dorosłego. Czynnikami regulującymi mikroflorę są: pH środowiska, zwartość w nim tlenu, wystarczający poziom żelaza. Zaburzona motoryka jelit w zespole, który jest przedmiotem niniejszej monografii, rozregulowuje zaś skład owej mikroflory i może być punktem wyjścia wszystkich związanych z tym następstw.

Neuropeptydy odpowiedzialne za zaburzenia kurczliwości jelit
Fioramonti i Bueno podkreślają rolę cytokin w regulacji pracy przewodu pokarmowego oraz powstawaniu wisceralnych zespołów bólowych. Autorzy są zdania, że w badaniach nad rolą cytokin i osi łączącej ośrodkowy układ nerwowy tzw. „trzewnym mózgiem jesteśmy dopiero na początku drogi”. Enck i Frieling są zdania, że badania nad omawianymi zależnościami tworzą już zręby przyszłej neurogastroenterologii. Lecci z zespołem podkreślają ważną lecz nie do końca poznaną rolę tachykinin w powstawaniu opisywanego schorzenia. Wspomniany autor wspólnie z Maggin uważają, że obwodowe receptory tachykininy, szczególnie neurokinyny 1, 2 i 3, mogą odgrywać znaczącą rolę w czynnościowych zaburzeniach przewodu pokarmowego człowieka. Pata z zespołem wskazują na istnienie w opisywanym zespole polimorfizmu genu odpowiedzialnego na receptory serotoninergiczne.
Qun-Yong Zhou ze współpracownikami stwierdził, że prokinetycyny – białka kontrolujące ruchy mięśni w jelitach, chemicznie spokrewnione z jadami węży i żab mogą pomóc w opracowaniu nowych metod leczenia chorób układu pokarmowego. Wpływają one na perystaltykę jelit i szybkość przemieszczania się żywności w układzie pokarmowym. Prokinetycyny – oddziałują wyłącznie na mięśniówkę jelita, natomiast nie działają na mięśnie kurczące oskrzela i naczynia krwionośne czy mięsień sercowy. Udało się również znaleźć na powierzchni komórek mięśniowych jelita miejsca, które mogą być receptorami prokinetycyn. Znalezienie substancji specyficznie blokujących i pobudzających receptory dla prokinetycyn może pozwolić na skuteczne leczenie dolegliwości przewodu pokarmowego. Wood porównuje wegetatywny układ nerwowy do „minimózgu”, który mając do dyspozycji wiele różnych programów, reguluje pracę całego układu trawiennego. Odbywa się to poprzez synapsy znajdujące się w mięśniówce i zwojach na obrzeżach układu pokarmowego. W synapsach istotna jest rola alfa-adrenergicznych inhibitorów, które w zasadzie regulują proces sekrecji i motoryki układu pokarmowego. Liczne połączenia między ośrodkowym układem nerwowym a owym „trzewnym minimózgiem” powodują, że nasilony stres może zakłócać pracę układu pokarmowego powodując występowanie zarówno biegunek jak i zaparć oraz powodować odczuwanie bólu przebiegającego łącznie ze skurczami. Zespół Zhanga badający ośrodkowe jądra nerwu błędnego, a szczególnie jego części odpowiedzialne za motorykę przewodu pokarmowego, przypuszczają, że antagonista bombesinu nazywany przez nich N-acetyl-GRP(20-26) odgrywa w owym neuroprzekaźnictwie istotną rolę.
Corazzini podkreśla ważną rolę endogennych peptydów opioidowych w regulacji przewodu pokarmowego i zwiększonej ich wrażliwości na ból. Wśród tych opioidowych peptydów wymienia enkefalinę, betaendorfinę i dynorfinę, które znajdują się zarówno w ośrodkowym układzie nerwowym jak i w zwojach układy autonomicznego. One to regulują wrażliwość jelit na bodźce bólowe i ich motorykę. Ich finalnym efektem oddziaływania na jelita jest fizjologiczna równowaga tychże jako rezultat zbalansowania na poziomie mu, delta i kappa opioidowych receptorów. Wg Corazziniego antagoniści opioidowego mu receptora regulują głównie motorykę jelit przez oddziaływanie na jego mięśniówkę powodującą skurcze okrężne i podłużne. Tak zdaniem cytowanego autora działa jeden z najczęściej stosowanych w tej dolegliwości leków – loperamid. Scarpignato i Pelosi uważają, że znaczącą rolę w regulacji tranzytu jelitowego odgrywają również związki będące selektywnymi inhibitorami muskarynowymi (takie jak zimifenazin i derifenazin) oraz antagoniści neurokininy 2 (takie jak MEN-10627 i MEN-11420) i selektywne blokery kanału wapniowego. Autorzy uważają, że dalsze badanie owych receptorów pozwoli na wyjaśnienie skomplikowanej problematyki związanej z zespołem jelita drażliwego oraz znalezienie właściwych nań leków.
Serra ze współpracownikami sprawdzali hipotezę, wg której nieprawidłowa przemiana lipidów w jelitach powoduje powstawanie nadmiernej ilości gazów, a te zaś zakłócają pracę jelit i powodują bóle brzucha. Autorzy uważają, że opisana przez nich technika diagnostyczna, nazwana „lipidy plus gazy” pozwala z dużym prawdopodobieństwem stawiać trafną diagnozę tego schorzenia.

Piśmiennictwo
U Autora
 
linki sponsorowane, reklamy

6200
Twój komentarz
Dodaj nowy komentarz



Na Forum
Też miałam takie bóle, ale z czasem minęły... ... ...basiabr     10174

Ja zawsze staram się porządnie wyleżeć chorobę, żeby nie wpędzić się w gorszy stan. ... ...basiabr     160514

Ja także mam cienkie włosy, takie geny niestety :) ... ...basiabr     112336

a jaka to pompa jest ... ...olase33     74952

a co to za wybór ... ...alfred434     74952

Pytanie do lekarza !!!
Cukrzyca ciężarnych
Zobacz odpowiedź lekarza Diabetologa
Najczęściej zadawane pytania Zadaj pytanie
Spis treści
-Bakterie probiotyczne i probiotyki w profilaktyce zaparcia
-Bóle brzucha w zespole jelita drażliwego
-Biegunki w zespole jelita drażliwego
-Clostridium perfringens wywołuje biegunki i zakażenia ran
-Czerwonka choroba brudnych rąk
-Czy już mamy zaparcie?
-Gronkowiec lubi lody i kremówki
-Jak działa zdrowe jelito grube?
-Leczenie zaparcia dietą
-Leczenie zespołu jelita drażliwego
-Leki psychotropowe w terapii zespołu jelita drażliwego
-Lodówkowa bakteria – listeria monocytogenes
-Nadwrażliwość trzewna a zespół jelita drażliwego
-Niebezpieczna pałeczka okrężnicy - Escherichia coli
-Objawy zespołu jelita drażliwego
-Okoliczności mające wpływ na leczenie zespołu jelita drażliwego
-Przyczyny zaparć
-Rozpoznanie zespołu jelita drażliwego
-Salmonella enteritidis ukrywa się w jajkach
-Zabójcza botulina, czyli jad kiełbasiany
-Zakażenie pokarmowe bakterią Campylobacter
-Zaparcia w zespole jelita drażliwego
-Zaparcie z niedoboru błonnika
-Zaparcie z odwodnienia stolca
-Zasady dietetyczne w zespole jelita drażliwego
-Zwiastuny choroby
linki sponsorowane, reklamy

Design by Media Park Sp. z o.o. ® © 1999 & 2017
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.